Rap 13
hmmm.... jeeeeee Dziś znowu mi się snilas x3 Stop wolno szybko szybciej jak ten pinki co budował swój dom czasem czas pozwoli sobie stanąć zmien w końcu baterie myślenie o przeszłości jest jak malowanie krajobrazu hmm... jaaaaaaa nie wierze w cuda wierze tylko w szczescie A TERAZ MAM ZŁAMANE SERCE NIE POPEŁNIE TEGO WIĘCEJ EEEEEAAAAA nie zobaczyłem cie w tym tłumie dlaczego mnie zlewałaś gdy powiedziałem CZEŚĆ twoje miejsce będzie zawsze przymnie moje oczy są wpatrzone w Ciebie twoje myśli są od teraz moimi moje serce jest dla Ciebie teraz twoje wybryki są akceptowane moje warunki są teraz nasze Myślę o Tobie i piszę o tobie nie wiem czy, kiedykolwiek jeszcze wpadniemy na siebie, dziś, jestem tu, jesteś tam, nie na moim niebie i, tam gdzie jesteś beze mnie oby było lepiej Ci Wiersz za wierszem wymyślasz w tym zdaniu, pusta kartka papieru jak rachunek obsypany za telefon codzienny, rodzice kłótnie swoje, że jesteś beznadziejny, bez umiaru, pchasz nie odwrotnie te wszystkie ataki i chwile niezgodne przez to nie robisz się mały jesteś pewny siebie I dziś znowu mi się śniłaś x3 Nasze wiatry wieją podobnie do siebie tak jak my patrzymy na siebie w wodę
You may also like

Leave a comment
hmmm.... jeeeeee Dziś znowu mi się snilas x3 Stop wolno szybko szybciej jak ten pinki co budował swój dom czasem czas pozwoli sobie stanąć zmien w końcu baterie myślenie o przeszłości jest jak malowanie krajobrazu hmm... jaaaaaaa nie wierze w cuda wierze tylko w szczescie A TERAZ MAM ZŁAMANE SERCE NIE POPEŁNIE TEGO WIĘCEJ EEEEEAAAAA nie zobaczyłem cie w tym tłumie dlaczego mnie zlewałaś gdy powiedziałem CZEŚĆ twoje miejsce będzie zawsze przymnie moje oczy są wpatrzone w Ciebie twoje myśli są od teraz moimi moje serce jest dla Ciebie teraz twoje wybryki są akceptowane moje warunki są teraz nasze Myślę o Tobie i piszę o tobie nie wiem czy, kiedykolwiek jeszcze wpadniemy na siebie, dziś, jestem tu, jesteś tam, nie na moim niebie i, tam gdzie jesteś beze mnie oby było lepiej Ci Wiersz za wierszem wymyślasz w tym zdaniu, pusta kartka papieru jak rachunek obsypany za telefon codzienny, rodzice kłótnie swoje, że jesteś beznadziejny, bez umiaru, pchasz nie odwrotnie te wszystkie ataki i chwile niezgodne przez to nie robisz się mały jesteś pewny siebie I dziś znowu mi się śniłaś x3 Nasze wiatry wieją podobnie do siebie tak jak my patrzymy na siebie w wodę