diss

0:00
0:00
diss

to jest diss pisze wers za wersem twoja kariera przypomina niemców kleskę na mundialu Ty niestety jak na musiacalu tym trackiem ziomus polkne Cie pomalu bo jestem jak anakonda miesozernym wężem mozesz zaczac wiazac na szyi pętle na wasze chujowe rapy wysylam pocisk zrobie nim Ci kurwo na twarzy odcisk pozostanie on u Ciebie na stałe bo nie przyjmujesz do siebie statusu przegranej a na dodatek twoja niunia jest jak moja praca bo ja rżne i to sie kurwa oplaca twoj styl gry przypomina mi miekka faje w spodniach ciezko wstaje jak bora przy minus 13 stopniach mowia ze w rapie dosc czesto sie motasz maja racje wlasnie Cie zniszczylem mow mi zbrodniarz nie podniesiesz sie juz kurwo nigdy twoje traczki zamienily sie w drobne pylki gdy palisz fajke w aucie osadzaja Ci sie na masce wspomnienia tak silne jak Lorek Tobiaszek nie sluchales mojego upomnienia otwierasz butelke dokunujesz samozniszczenia wiedzialem ze twoj styl a moj styl to niebo a ziemia pokonując Cie zobaczyles mroczny Cien mowia ze dokonalem zbrodni w bialy dzien to dla Ciebie bol jak pod okiem jęczmien nie miales pecha po prostu brak doswiadczenia co Ty mogles osiagna rapujac na mikrofonie z hujaweja twoja matka poznala uczucie zlodowacenia bo nie wyslales mi kurwo na pogrzeb zaproszenia to 2 ostatnie wersy disu na Ciebie gnij jebana kurwo w piekle

1 Comments

Leave a comment

Author
8 years ago

to jest diss pisze wers za wersem twoja kariera przypomina niemców kleskę na mundialu Ty niestety jak na musiacalu tym trackiem ziomus polkne Cie pomalu bo jestem jak anakonda miesozernym wężem mozesz zaczac wiazac na szyi pętle na wasze chujowe rapy wysylam pocisk zrobie nim Ci kurwo na twarzy odcisk pozostanie on u Ciebie na stałe bo nie przyjmujesz do siebie statusu przegranej a na dodatek twoja niunia jest jak moja praca bo ja rżne i to sie kurwa oplaca twoj styl gry przypomina mi miekka faje w spodniach ciezko wstaje jak bora przy minus 13 stopniach mowia ze w rapie dosc czesto sie motasz maja racje wlasnie Cie zniszczylem mow mi zbrodniarz nie podniesiesz sie juz kurwo nigdy twoje traczki zamienily sie w drobne pylki gdy palisz fajke w aucie osadzaja Ci sie na masce wspomnienia tak silne jak Lorek Tobiaszek nie sluchales mojego upomnienia otwierasz butelke dokunujesz samozniszczenia wiedzialem ze twoj styl a moj styl to niebo a ziemia pokonując Cie zobaczyles mroczny Cien mowia ze dokonalem zbrodni w bialy dzien to dla Ciebie bol jak pod okiem jęczmien nie miales pecha po prostu brak doswiadczenia co Ty mogles osiagna rapujac na mikrofonie z hujaweja twoja matka poznala uczucie zlodowacenia bo nie wyslales mi kurwo na pogrzeb zaproszenia to 2 ostatnie wersy disu na Ciebie gnij jebana kurwo w piekle

User avatar
9.85k
Total plays
189
Followers
105
Following

You may also like