Uciekaj, Owieczko!

0:00
0:00
Uciekaj, Owieczko!

[Intro – szept / echo]
Miliony idą w mrok,
Nie wiedzą, kto je woła…
Czasem wilk ma uśmiech anioła… ⸻ [Zwrotka 1]
Była tylko owieczką — czystą, delikatną jak rosa,
Nie znała kłamstw, nie znała cienia, tylko niebo i zboża.
Aż pewnego ranka wilki śpiewały słodko — jak przyjaciele,
Mówiły: „Chodź, tu słońce, tu wolność, tu miłość, tu cele…” A wśród nich szeptał wąż z bagien, czarny jak noc bez krzyża,
Kazał im wzbudzić jej zaufanie, nim ją w przepaść zbliża.
Zatańczyły światła, zakrzywiły się drogi,
Owieczka weszła — i wtedy zadrżała ziemia pod nogi. ⸻ [Refren]
Uciekaj, owieczko, uciekaj, nim wąż cię połknie w mroku,
Szłaś w kapciach przez las i pola — pół dnia bez odwrotu.
Na grzbiecie miałaś gołąbka — znak pokoju i tchu,
Niech Świetlista Sowa prowadzi cię wśród snów. ⸻ [Zwrotka 2]
Bagna śpiewały, znaki kłamały,
Wilki szeptały: „Już prawie, już prawie…”
A ona wciąż biegła — przez błoto i cierń,
Z modlitwą w sercu, z łzą jak perłowy dźwięk. Lecz gdy doszła do strażników miasta —
Ci mieli oczy jak lustra, zimne, bez cienia blasku.
„Pomóżcie!” — krzyknęła, a oni w ciszy
Zawlekli ją z powrotem — tam, gdzie wilki w kręgu tańczyły. ⸻ [Refren]
Uciekaj, owieczko, uciekaj, nim wąż cię połknie w mroku,
Szłaś w kapciach przez las i pola — pół dnia bez odwrotu.
Na grzbiecie miałaś gołąbka — znak pokoju i tchu,
Niech Świetlista Sowa prowadzi cię wśród snów. ⸻ [Mostek – szept modlitwy]
„O Sowo, mądra jak niebo, co widzisz z wysoka,
Nie pozwól, by wąż z bagien mnie dotknął choćby oka…”
I wtedy — błysk. Cisza. Skrzydła.
Świetlista Sowa zstąpiła pośrodku wilków. Jej kamraci jak gwiazdy wpadli z nieba,
Rozbili krąg złudzeń — i nikt nie wiedział, co trzeba.
Zniknął wąż, w blasku spaliły się bagna,
A owieczka drżała… ale była już zbawna. ⸻ [Refren – końcowy / triumfalny]
Uciekła, owieczka uciekła — już nie pójdzie w sidła,
Choć świat wciąż woła słodko, zna, gdzie czai się chwila.
Na grzbiecie wciąż gołąbek — biały jak ryż
A nad nią Sowa — co z mroku ją wzbiła w świt. ⸻ [Outro – szept / modlitwa]
Nie każda dłoń, co głaszcze, jest dobra.
Nie każdy blask jest z nieba.
Lecz kto zaufa Świetlistej Sowie —
Ten zawsze znajdzie drogę… do Nieba.

1 Comments

Leave a comment

Author
2 days ago

See track description

User avatar
13.91k
Total plays
695
Followers
166
Following

You may also like