L3tni Vib3
Letni wieczór, ciepły asfalt, światła miasta, pełny bak, jedziemy bez celu, bo najlepszy jest ten brak plan. Słońce spada, niebo płonie, bas odbija się od szyb, mamy lato, mamy moment — po co martwić się o nic? Telefon dzwoni, lecz nie odbieram, dzisiaj liczy się ten vibe, twoje włosy tańczą z wiatrem, a ja nie chcę kończyć dnia. Mówisz: „Zostań jeszcze chwilę”, ja odpowiadam: „Jasne, że”, bo ta noc jest tylko nasza, zanim lato skończy się. Lato, lato — ciepła noc i zimny drink, gwiazdy nad głową, a pod nogą cały świat. Zero planów, zero dram, tylko muzyka, światła, blask, jeśli jutro wszystko zniknie, chcę pamiętać właśnie nas. Lato, lato — niech ta chwila wiecznie trwa, nie chcę wracać do problemów, kiedy mamy jeszcze czas. Szybki bit, otwarte szyby, miasto miga — jeden znak, dzisiaj żyję tym momentem, pierdolony letni raj.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑
byczku słabo słychać. następnym razem jak b3dziesz nagrywać użyj compressora zamiast tego podgłąsniania przy wokalu bo ono dział tylko w studiu.