tutaj w nas drzemie ta sila!
tutaj w nas drzemie ta sila! to jest niezdobyta twierza! to jak daleko zajdziesz zależy od twego serca! to codziennie sie potwierdza, i to w sytuacji każdej. nadchodzi uderzenie, czarne chmury sa nad miastem. ciągle dusisz w sobie prawde. a ja znajduje ostoje. ty ja karmisz kłamstwem, a ja dalej spacerkiem po swoję. wiem za czym teraz gonie! tutaj budujac fundament. dziś brudze zmeczone dłonie, nie przez krew a przez atrament. oni wprowadzaj zament, moze ty wyciagnij wnioski! mam kapke wschodni temperament, bo pochodze prosto z Polski, Anonymus NPR! widocznie ci nie widoczni, zabiera im tlen, gorzki smak rzeczywistości. ze nie było w rozgłośni, niebylo lecz twojej. bo że zasięg spadnie! to szczerze obsrałem zbroję. nie powiesz mi ze to sa naboje, naboje, do tego ślepe, kiepie, jedna zwrotką w kosmos , posłał bym kurwa planetę to ze zostałeś jeden, to tylko twoja wina. liczyłeś na eden, a z dolu diabeł obcina. NASTĘPNY?! PAN PADLINA. Szybko żeś trzaśnięty gościu! a strach cię odcina, Nie uciekaj kurwa chodz tu, poszedl rozpuch zapałka ofkupienie za grzechy to karma panie fujarka, stety niestety , priorytety wady zalety, ucieczka od biedy. teraz za swoje błędy, odpowiedza te mendy? ja nie jestem święty, ale kurwa bez przesady, nie jestem jebniety by sie dopuścić zdrady.
You may also like

Leave a comment
tutaj w nas drzemie ta sila! to jest niezdobyta twierza! to jak daleko zajdziesz zależy od twego serca! to codziennie sie potwierdza, i to w sytuacji każdej. nadchodzi uderzenie, czarne chmury sa nad miastem. ciągle dusisz w sobie prawde. a ja znajduje ostoje. ty ja karmisz kłamstwem, a ja dalej spacerkiem po swoję. wiem za czym teraz gonie! tutaj budujac fundament. dziś brudze zmeczone dłonie, nie przez krew a przez atrament. oni wprowadzaj zament, moze ty wyciagnij wnioski! mam kapke wschodni temperament, bo pochodze prosto z Polski, Anonymus NPR! widocznie ci nie widoczni, zabiera im tlen, gorzki smak rzeczywistości. ze nie było w rozgłośni, niebylo lecz twojej. bo że zasięg spadnie! to szczerze obsrałem zbroję. nie powiesz mi ze to sa naboje, naboje, do tego ślepe, kiepie, jedna zwrotką w kosmos , posłał bym kurwa planetę to ze zostałeś jeden, to tylko twoja wina. liczyłeś na eden, a z dolu diabeł obcina. NASTĘPNY?! PAN PADLINA. Szybko żeś trzaśnięty gościu! a strach cię odcina, Nie uciekaj kurwa chodz tu, poszedl rozpuch zapałka ofkupienie za grzechy to karma panie fujarka, stety niestety , priorytety wady zalety, ucieczka od biedy. teraz za swoje błędy, odpowiedza te mendy? ja nie jestem święty, ale kurwa bez przesady, nie jestem jebniety by sie dopuścić zdrady.
LIT 🔥