Patrzę w dal jestem sam widzę dno
Patrzę w dal jestem sam widzę dno chodź nie wiedziałem Se tak daleko to zajdzie ciężko mi to wszytko do kupy spiąć boli mnie To jak wyszło to sam sobie winny jestem Bo czemu Mój chud to najgorsza ranga człowieka rodzinia traci wiarę a dokładnie to co z niej zostało chodź nie powinienem im Się dziwić Lecz. Nie potraffie wytłumaczyć im ze czemu znów muszę bić się zdemonami Chodź nie. Straciłem sil Przy każdym upadku czuje jak Niepewności mnie. Dopierda pomimo moich starań wygasa nadzieja co jak za późno tak nie rozumiem tego cofnął bym się w czasie gdy siedziałem na boisku ze starszym kolega mówi mi ten co Ma chory łeb To albo Z wypadku /przypadku lub koneser złego wtedy inaczej patrzące ślepiami małego teraz to z zrozumieniem przypominam sobie ze to prawda Ostrzezene . Bo ciężka droga gwarancji nie da Na metę każdy Nie przybędzie bo albo nie świadomy albo pogodził sie Z tym ze za chwile go nie będzie Warto spróbować byle nie było za późno wtedy trudno chociaż smutno bo choć robię wszystko Jutra może nie być konsekwecjie moich dzialan zostawi ślad bolesnych przeżyć Z Kartki cpuna świadomego z serca bólu wylanego O skończeniu tego Co Cały czas ciągnie to złego Czasami nie widzę wyjścia innego Ja opuścić ich by.Więcej nie widzieli tego
You may also like

Leave a comment
Patrzę w dal jestem sam widzę dno chodź nie wiedziałem Se tak daleko to zajdzie ciężko mi to wszytko do kupy spiąć boli mnie To jak wyszło to sam sobie winny jestem Bo czemu Mój chud to najgorsza ranga człowieka rodzinia traci wiarę a dokładnie to co z niej zostało chodź nie powinienem im Się dziwić Lecz. Nie potraffie wytłumaczyć im ze czemu znów muszę bić się zdemonami Chodź nie. Straciłem sil Przy każdym upadku czuje jak Niepewności mnie. Dopierda pomimo moich starań wygasa nadzieja co jak za późno tak nie rozumiem tego cofnął bym się w czasie gdy siedziałem na boisku ze starszym kolega mówi mi ten co Ma chory łeb To albo Z wypadku /przypadku lub koneser złego wtedy inaczej patrzące ślepiami małego teraz to z zrozumieniem przypominam sobie ze to prawda Ostrzezene . Bo ciężka droga gwarancji nie da Na metę każdy Nie przybędzie bo albo nie świadomy albo pogodził sie Z tym ze za chwile go nie będzie Warto spróbować byle nie było za późno wtedy trudno chociaż smutno bo choć robię wszystko Jutra może nie być konsekwecjie moich dzialan zostawi ślad bolesnych przeżyć Z Kartki cpuna świadomego z serca bólu wylanego O skończeniu tego Co Cały czas ciągnie to złego Czasami nie widzę wyjścia innego Ja opuścić ich by.Więcej nie widzieli tego