to tylko demony i zmarnowany czas
ciągle na haju od wielu lat bez niego czuje sie gowno wart przekonuje sie by skonczyc wraz a te dzieciństwo nie daje mi spać chciałbym poczuć sie jak halk nigdy nie wracać do przeszłych lat pozakrywać wiele odkrytych ran co ślimaczą sie, nie wiem już jak daj recepte jeśli ją znasz na demony co mącą jak drań plaster co mam zakrywa na czas też i zabiera wolności mej brak bracie wiesz nie chciałem żyć tak by tłumić emocje gdy większy haj słyszysz ten wers pierwszy raz odważyłem sie, to prawdziwy ja plątanina zdań wybacz tak mam mówie że bedzie mój ostatni raz nastepny dzień lont mi nie zgas wiem dobrze jak teraz obrać grań chce być w życiu mocny jak gnar nie liczyć chłosty tylko gnać wiem że odnajdę sie w życiu teraz nadszedł czas by przeskoczyć strach robie na życie wielki come back oddaje w rapie całe me serce wychodzę z naogu bo czuje rap pisząc teksta ujżałem w nim blask piwko oddałem wiecej nie chciałem dowiedziałem sie i prawie umarłem coś wersa skończyć nie mogłem chodź też bym polatał gdzieś bokiem zrobił tysiące pięknych wspomnień wybacz mordo nie chce już wolniej młody jestem wiec ogień wam dam przyniose tysiące zlepionych kart odsłonie zasłone nie jednemu z was po to by ci nie zgas twój ulubiony żar w sobie go nosisz od wielu wielu lat to tylko demony i zmarnowany czas wie to na pewno już wielu z was...
You may also like

Leave a comment
ciągle na haju od wielu lat bez niego czuje sie gowno wart przekonuje sie by skonczyc wraz a te dzieciństwo nie daje mi spać chciałbym poczuć sie jak halk nigdy nie wracać do przeszłych lat pozakrywać wiele odkrytych ran co ślimaczą sie, nie wiem już jak daj recepte jeśli ją znasz na demony co mącą jak drań plaster co mam zakrywa na czas też i zabiera wolności mej brak bracie wiesz nie chciałem żyć tak by tłumić emocje gdy większy haj słyszysz ten wers pierwszy raz odważyłem sie, to prawdziwy ja plątanina zdań wybacz tak mam mówie że bedzie mój ostatni raz nastepny dzień lont mi nie zgas wiem dobrze jak teraz obrać grań chce być w życiu mocny jak gnar nie liczyć chłosty tylko gnać wiem że odnajdę sie w życiu teraz nadszedł czas by przeskoczyć strach robie na życie wielki come back oddaje w rapie całe me serce wychodzę z naogu bo czuje rap pisząc teksta ujżałem w nim blask piwko oddałem wiecej nie chciałem dowiedziałem sie i prawie umarłem coś wersa skończyć nie mogłem chodź też bym polatał gdzieś bokiem zrobił tysiące pięknych wspomnień wybacz mordo nie chce już wolniej młody jestem wiec ogień wam dam przyniose tysiące zlepionych kart odsłonie zasłone nie jednemu z was po to by ci nie zgas twój ulubiony żar w sobie go nosisz od wielu wielu lat to tylko demony i zmarnowany czas wie to na pewno już wielu z was...
Bars: Dope 🔥 Delivery: Perfect 💯 Impression: Dope 🔥
Czuję to! 🤜🤛 (original: I feel it! 🤜🤛) Bars: Perfect 💯 Delivery: Perfect 💯 Impression: Perfect 💯