Zwrotka 1

0:00
0:00
Zwrotka 1

Zwrotka 1 Ja nie liczę, tak jak oni - że w końcu się9 ten strzał trafi Druga strona anonymus - przedstawiam efekt terapii! Pokażę co potrafi - no bo tyle w kółko piękna Każdego dnia się martwi - chce lekcje tą zapamiętać! Będą nam po piętach deptać - i jestem świadomy byku Że jak wjedzie Miejski Spektakl - to odbiorę wrogom tytuł! Uciekające stada dzików - wchodzę w te dantejskie sceny Nie zostawię tu pomników - wyrwę duszę z tej gehenny Wyciągając wniosek z weny - wznoszę w górę się jak Ikar Moje wersy nie bez ceny - kiedy strach na zawsze znika Prawda życie mi przenika - niczym Syzyf pcham ten głaz Czytam z twego pamiętnika - wchodzę w ogień jeszcze raz Zatrzymując znowu czas - piszę apokalipsę Jana Wokół płonie martwy las - broczy krwią otwarta rana Każda myśl jest opętana - runie babilońska wieża Dziś nie kłaniam się dla pana - wierny prawdzie do przymierza! Zwrotka 2 Odkrywając brzemię losu - czytam klasyk „Zbrodnia i kara” Mimo ulicznego ciosu - we mnie drzemie siła stara Ta ulica to jest mara - upadają grube mury Gaśnie w ludziach dzisiaj wiara - nadciągają czarne chmury Widzę jak spadacie z góry - zstępuję w piekło jak Dante Patrzę na te wasze bzdury - wciąż powtarzam własną mantrę Mając tu ostatnią szansę - stoję dumny jak Sokrates Lecę z bitem znowu w transie - przed oczami widzę Hades Zrzucam z siebie cały stres - szukam sensu w „Małym Księciu” Kłamstw moralnych to jest kres - tkwisz w fałszywym wciąż zaklęciu Żyjąc w ciągłym tu napięciu - budzę w sobie dziś Hamleta Przy najtrudniejszym wyborze - pół na pół w górę moneta! Nasza brudna tu planeta - uczy jak unikać kata To najgorsza jest vendetta - jak ten „Mistrz i Małgorzata” Wokół nie mam dziś wariata - ruszam w bój z wiatrakami Ta pokuta,trwa juz lata - szatan zatarł ślad za nami. Jak Odyseusz powracam do domu, Choć wciąż wyją syreny. Nie chcę się kłaniać dziś byle komu, niechce tu wchodzic w nowe problemy. Ból we mnie płonie jak ogień w świątyni, W brudnym świecie przetrwają nieliczni. Platon nam pisał o cieniach w jaskini, W czynach prawdziwi, a w słowach krytyczni.

1 Comments

Leave a comment

Author
20 days ago

Zwrotka 1 Ja nie liczę, tak jak oni - że w końcu się9 ten strzał trafi Druga strona anonymus - przedstawiam efekt terapii! Pokażę co potrafi - no bo tyle w kółko piękna Każdego dnia się martwi - chce lekcje tą zapamiętać! Będą nam po piętach deptać - i jestem świadomy byku Że jak wjedzie Miejski Spektakl - to odbiorę wrogom tytuł! Uciekające stada dzików - wchodzę w te dantejskie sceny Nie zostawię tu pomników - wyrwę duszę z tej gehenny Wyciągając wniosek z weny - wznoszę w górę się jak Ikar Moje wersy nie bez ceny - kiedy strach na zawsze znika Prawda życie mi przenika - niczym Syzyf pcham ten głaz Czytam z twego pamiętnika - wchodzę w ogień jeszcze raz Zatrzymując znowu czas - piszę apokalipsę Jana Wokół płonie martwy las - broczy krwią otwarta rana Każda myśl jest opętana - runie babilońska wieża Dziś nie kłaniam się dla pana - wierny prawdzie do przymierza! Zwrotka 2 Odkrywając brzemię losu - czytam klasyk „Zbrodnia i kara” Mimo ulicznego ciosu - we mnie drzemie siła stara Ta ulica to jest mara - upadają grube mury Gaśnie w ludziach dzisiaj wiara - nadciągają czarne chmury Widzę jak spadacie z góry - zstępuję w piekło jak Dante Patrzę na te wasze bzdury - wciąż powtarzam własną mantrę Mając tu ostatnią szansę - stoję dumny jak Sokrates Lecę z bitem znowu w transie - przed oczami widzę Hades Zrzucam z siebie cały stres - szukam sensu w „Małym Księciu” Kłamstw moralnych to jest kres - tkwisz w fałszywym wciąż zaklęciu Żyjąc w ciągłym tu napięciu - budzę w sobie dziś Hamleta Przy najtrudniejszym wyborze - pół na pół w górę moneta! Nasza brudna tu planeta - uczy jak unikać kata To najgorsza jest vendetta - jak ten „Mistrz i Małgorzata” Wokół nie mam dziś wariata - ruszam w bój z wiatrakami Ta pokuta,trwa juz lata - szatan zatarł ślad za nami. Jak Odyseusz powracam do domu, Choć wciąż wyją syreny. Nie chcę się kłaniać dziś byle komu, niechce tu wchodzic w nowe problemy. Ból we mnie płonie jak ogień w świątyni, W brudnym świecie przetrwają nieliczni. Platon nam pisał o cieniach w jaskini, W czynach prawdziwi, a w słowach krytyczni.

User avatar
929
Total plays
44
Followers
23
Following

You may also like