kreator złych chwil

0:00
0:00
kreator złych chwil

Rozstrojony puls, Coś w środku wpierdala Cię znowu do łóżka, Rozbrzmiewa echo w środku pusta puszka dusza jak wydymuszka, Słyszysz tylko chwilami jak w oddali brzęczy jakaś osamotniona muszka, Życie żadne nie smakuje tylko tak jak słodka gruszka, Nie daj się temu znów sprowadzić do poziomu podnużka, Ogromny harmider panuje za duży w tej ciszy - na twarzy poduszka, Ref: Przewijane witraże wspomnień, za mało w nich ludzkich oprzytomnień, za dużo w tym smutku tej czarnej masy niemych krzyków Z bólu omdleń, Ciężko jest w samotności rozpromienić ten goryczy cień, weź się w garść i wkońcu coś w swoim myśleniu zmień; 2. Kreator złych chwil rozgrzewa swoje instrumenty, Pierdol go bo swe ziarno sieje same zamęty, wbijając Ci w głowę same zbędne niepotrzebne elementy, Odwróć złe myśli bo przecież twoja droga nie idzie tędy, Ludzie ludziom robią krzywdę hamując swoje chore popędy, Powie Ci że to nie on , wyprze się, że to nigdy nie były jego błędy, a kaktus w tym czasie właśnie mu wyrasta z gęby, Człowiek chwilami nie wie że jest strasznie w swych czynach pusty i denny, Ref Przewijane witraże wspomnień, za mało w nich ludzkich oprzytomnień, za dużo w tym smutku tej czarnej masy niemych krzyków Z bólu omdleń, Ciężko samym sobą rozgonić ten goryczy cień, weź się w garść i wkońcu coś w swoim myśleniu zmień, 3. Myśli że z kamienną twarzą jest mistrzem kłamstwa w tym ludzi tłumie, Później sam siedzi z błędną myślą w ciszy sam w zadumie, Chorobliwa zazdrość i skaza jak rak siedzi w tej ludzkiej dumie, Zakładając się sam ze sobą że mistrzem jest że kłamać umie, Zamiast się kochać i wspierać to tylko niszczyć nawzajem się chcecie chuje, Każdy każdemu bez mrugnięcia okiem życie zatruje, A w chwili kryzysu w płaczu pytanie czemu nikt nie ratuje, Ref Przewijane witraże wspomnień, za mało w nich ludzkich oprzytomnień, za dużo w tym smutku tej czarnej masy niemych krzyków Z bólu omdleń, Ciężko jest w samotności rozgonić ten goryczy cień, weź się w garść i wkońcu coś w swoim myśleniu zmień, 4. Ludzka Zdrada wbita w piedestał stoi wielka i dumna, Jej motywacją to twoja klęska a siłą byś dotknął dna, Grząstki grunt bada już cała brudna, Jej myśl jest tym razem pomylona i złudna. Znowu Cię złamać chce dla niej to misja wielka I będzie już trudna, Niech sama w ciszy siedzi bo robi się marudna, Bo poznałeś Jej zamiary niech sobie próbuje durna

1 Comments

Leave a comment

Author
5 days ago

to Moja piąta nuta bez poprawek 100 procent Amator

User avatar
184
Total plays
18
Followers
3
Following

You may also like