miasteczko moze
0:00
0:00
Wchodzę do gry, jakbym miał klucz do bram, W kieszeni marzenia, w sercu płonie plan. Z ulicy do biura, nie ma nic za darmo, Mam wizję w głowie, w ręku trzymam czarno. Złote łańcuchy, ale dusza czysta, Walka o szczyt, to jest moja misja. Każdy krok pewny, stawiam go z gracją, W labiryncie życia, szukam inspiracji. Znam smak porażki, ale nie zamierzam klękać, Nawet gdy upadam, wstaję jak feniks. Wszystko co mam, to efekt ciężkiej pracy, Nie ma odwrotu, teraz czas na jazdy. Gangsterski styl, z klasą, bez cienia strachu, Wzrok na cel, nie ma mowy o błędu w rachunku. Z ulicy do stołu, gdzie gra się o szansę, Chcę, żeby każdy widział, że to ja mam ten taniec.pp
You may also like

Leave a comment
Wchodzę do gry, jakbym miał klucz do bram, W kieszeni marzenia, w sercu płonie plan. Z ulicy do biura, nie ma nic za darmo, Mam wizję w głowie, w ręku trzymam czarno. Złote łańcuchy, ale dusza czysta, Walka o szczyt, to jest moja misja. Każdy krok pewny, stawiam go z gracją, W labiryncie życia, szukam inspiracji. Znam smak porażki, ale nie zamierzam klękać, Nawet gdy upadam, wstaję jak feniks. Wszystko co mam, to efekt ciężkiej pracy, Nie ma odwrotu, teraz czas na jazdy. Gangsterski styl, z klasą, bez cienia strachu, Wzrok na cel, nie ma mowy o błędu w rachunku. Z ulicy do stołu, gdzie gra się o szansę, Chcę, żeby każdy widział, że to ja mam ten taniec.pp