Marocco

0:00
0:00
Marocco

Wybrzeże wieczorem Niby kurde marzenie ? Marocco, noc jak złoto, świeci dach nad medyną, w kieliszku tylko cisza, a wspomnienia nie odpłyną. Palmy tańczą z wiatrem, księżyc odbija się w szkle, wszyscy chcą mój sukces, ale nie znają tych łez. [Zwrotka 1] Przelot pierwszą klasą, widzę świat zza przyciemnionych szyb, telefon nie przestaje dzwonić, każdy chce coś dziś. Zapach oud'u na kurtce, ocean zostawia sól, każdy chciał być bratem, kiedy świecił tylko ból. Nie liczę już banknotów, liczę noce bez snu, na tarasie piję miętę, patrzę jak zachodzi kurz. Marocco, moje myśli błądzą między "było" a "jest", nawet kiedy wygrywam, czegoś ciągle mi brak. [Refren] Marocco, noc jak złoto, świeci dach nad medyną, w kieliszku tylko cisza, a wspomnienia nie odpłyną. Palmy tańczą z wiatrem, księżyc odbija się w szkle, wszyscy chcą mój sukces, ale nie znają tych łez. [Zwrotka 2] Rolex odmierza czas, lecz nie cofnie żadnych chwil, każdy uśmiech ma swoją cenę, każdy dzień zostawia pył. Mówią: "żyjesz jak w filmie", ja widzę tylko plan, bo za każdą panoramą stoi samotny stan. Marocco, światła miasta odbijają moje sny, gubię dawne obietnice gdzieś pomiędzy "ja" i "ty". Jeśli kiedyś zgasną lampy, dalej będę trzymał kurs, bo największy pałac zawsze budowałem w środku dusz.

1 Comments

Leave a comment

Author
16 days ago

Wybrzeże wieczorem Niby kurde marzenie ? Marocco, noc jak złoto, świeci dach nad medyną, w kieliszku tylko cisza, a wspomnienia nie odpłyną. Palmy tańczą z wiatrem, księżyc odbija się w szkle, wszyscy chcą mój sukces, ale nie znają tych łez. [Zwrotka 1] Przelot pierwszą klasą, widzę świat zza przyciemnionych szyb, telefon nie przestaje dzwonić, każdy chce coś dziś. Zapach oud'u na kurtce, ocean zostawia sól, każdy chciał być bratem, kiedy świecił tylko ból. Nie liczę już banknotów, liczę noce bez snu, na tarasie piję miętę, patrzę jak zachodzi kurz. Marocco, moje myśli błądzą między "było" a "jest", nawet kiedy wygrywam, czegoś ciągle mi brak. [Refren] Marocco, noc jak złoto, świeci dach nad medyną, w kieliszku tylko cisza, a wspomnienia nie odpłyną. Palmy tańczą z wiatrem, księżyc odbija się w szkle, wszyscy chcą mój sukces, ale nie znają tych łez. [Zwrotka 2] Rolex odmierza czas, lecz nie cofnie żadnych chwil, każdy uśmiech ma swoją cenę, każdy dzień zostawia pył. Mówią: "żyjesz jak w filmie", ja widzę tylko plan, bo za każdą panoramą stoi samotny stan. Marocco, światła miasta odbijają moje sny, gubię dawne obietnice gdzieś pomiędzy "ja" i "ty". Jeśli kiedyś zgasną lampy, dalej będę trzymał kurs, bo największy pałac zawsze budowałem w środku dusz.

User avatar
130
Total plays
16
Followers
6
Following

You may also like