Polska w sercu
„Choć mieszkam pod innym niebem, wciąż brzmię po polsku, W sercu biało-czerwona, choć świat mam na oku. Między Łabą a Wisłą szukam własnej drogi, Ale kiedy słyszę Mazurka, miękną nawet wrogi.” REFREN Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie przez noc, Choć dzielą nas granice, wciąż dajesz mi moc. Od Bałtyku po Tatry, od Wisły po Bug, Niosę Cię w swoim sercu, gdziekolwiek bym szła. Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie co dzień, Choć obce światła świecą, Ty zostajesz jak cień. Mogę jechać przez świat, mogę zwiedzić każdy ląd, Ale zawsze do Ciebie prowadzi mój prąd. ZWROTKA 1 Daleko od domu, lecz dom noszę w sobie, Jak fotografię schowaną po cichu przy sobie. Tysiące kilometrów, inne miasta i twarze, A ja wciąż o polskich ulicach marzę. Tęsknię za Wisłą, co płynie spokojnie, Za lasami pachnącymi po letniej wojnie. Za śpiewem skowronków nad zielonym polem, Za zwyczajnym obiadem przy rodzinnym stole. Za Bałtykiem jesienią, gdy wiatr niesie sól, Za Tatrami, gdzie człowiek zapomina o bólu. Za Mazurami skrytymi o porannej mgle, Za miejscami, które zawsze odnajdą mnie. Za językiem polskim, jego siłą i brzmieniem, Za każdym „dzień dobry” rzucanym z uśmiechem. Za sąsiadem, co pomoże, choć nie musi nic, Za tym, że tutaj człowiek nie był nigdy sam. Za historią zapisaną krwią wielu pokoleń, Za bohaterami, którzy nie sprzedali marzeń. Za biało-czerwoną, gdy powiewa nad głową, I przypomina, kim jestem i dokąd mam drogę. REFREN Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie przez noc, Choć dzielą nas granice, wciąż dajesz mi moc. Od Bałtyku po Tatry, od Wisły po Bug, Niosę Cię w swym sercu, gdziekolwiek bym szedł. Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie co dzień, Choć obce światła świecą, Ty zostajesz jak cień. Mogę jechać przez świat, mogę zwiedzić każdy ląd, Ale zawsze do Ciebie prowadzi mój prąd. ZWROTKA 2 Kocham Kraków o świcie i Warszawy puls, Gdańskie nabrzeża, gdy budzi się portowy ruch. Kocham Wrocławskie mosty i poznański gwar, Każde miasto ma historię zapisaną w murach. Kocham wiejskie kapliczki przy zakrętach dróg,. Kocham cztery pory roku, każdą inną jak sen, Od majowych poranków po grudniowy dzień. Kocham żurek, pierogi, makowiec i chleb, Który pachnie dzieciństwem, gdy wracam pamięcią wstecz. Kocham święta rodzinne i wspólnego stołu blask, Gdy na chwilę znika cały współczesnego świata hałas. Kocham polską muzykę, poezję i sztukę, Która nawet po latach potrafi poruszyć duszę. Kocham ludzi z charakterem, choć bywają uparci, Bo gdy przyjdzie próba, są jak granit — nie do zdarcia. Kocham wolność i dumę, której nie zgasił czas, Kocham ten niepowtarzalny narodowy blask. I choć czasem narzekamy na własny kraj, To gdy jesteś daleko, widzisz jego prawdziwy majestat. REFREN Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie przez noc, Choć dzielą nas granice, wciąż dajesz mi moc. Od Bałtyku po Tatry, od Wisły po Bug, Niosę Cię w swoim sercu, gdziekolwiek bym szła. Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie co dzień, Choć obce światła świecą, Ty zostajesz jak cień. Mogę jechać przez świat, mogę zwiedzić każdy ląd, Ale zawsze do Ciebie prowadzi mój prąd. ZWROTKA 3 Widziałam wielkie miasta, ich wieżowce i blask, Widziałam miejsca, o których marzy niejeden z nas. Lecz gdy zapada cisza i zostaję sama, To myślami wracam tam, gdzie swój początek mam. Tam, gdzie pierwsze marzenia rosły razem ze mną, Tam, gdzie każda porażka była lekcją cenną. Tam, gdzie matka uczyła, że trzeba mieć serce, A ojciec pokazywał, jak walczyć o więcej. Polska to nie tylko granice na mapie, To wspomnienia, które czas zachowuje uparcie. To dzieciństwo, przyjaźnie, pierwsze łzy i śmiech, To korzenie, których nie wyrwie żaden wiatr i pech. Dlatego niosę Cię wszędzie, gdzie prowadzi los, W każdej nowej podróży słyszę Twój głos. I choć dzisiaj daleko od rodzinnych stron, Wiem, że kiedyś powrócę, bo tam jest mój dom. Gdy zobaczę znów Wisłę i znajome ulice, Gdy usłyszę polską mowę i dźwięk rodzinnych okolic, Wtedy zrozumiem, że nie ma piękniejszych chwil, Niż powrót do ojczyzny, o której zawsze się śni. OUTRO Nie ma drugiej takiej ziemi pod rozgwieżdżonym niebem, Nie ma drugiej takiej mowy, która byłaby mi chlebem. Choć świat jest piękny i szeroki jak oceanowy szlak, Polska zawsze będzie miejscem, do którego wracam.
You may also like

Leave a comment
„Choć mieszkam pod innym niebem, wciąż brzmię po polsku, W sercu biało-czerwona, choć świat mam na oku. Między Łabą a Wisłą szukam własnej drogi, Ale kiedy słyszę Mazurka, miękną nawet wrogi.” REFREN Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie przez noc, Choć dzielą nas granice, wciąż dajesz mi moc. Od Bałtyku po Tatry, od Wisły po Bug, Niosę Cię w swoim sercu, gdziekolwiek bym szła. Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie co dzień, Choć obce światła świecą, Ty zostajesz jak cień. Mogę jechać przez świat, mogę zwiedzić każdy ląd, Ale zawsze do Ciebie prowadzi mój prąd. ZWROTKA 1 Daleko od domu, lecz dom noszę w sobie, Jak fotografię schowaną po cichu przy sobie. Tysiące kilometrów, inne miasta i twarze, A ja wciąż o polskich ulicach marzę. Tęsknię za Wisłą, co płynie spokojnie, Za lasami pachnącymi po letniej wojnie. Za śpiewem skowronków nad zielonym polem, Za zwyczajnym obiadem przy rodzinnym stole. Za Bałtykiem jesienią, gdy wiatr niesie sól, Za Tatrami, gdzie człowiek zapomina o bólu. Za Mazurami skrytymi o porannej mgle, Za miejscami, które zawsze odnajdą mnie. Za językiem polskim, jego siłą i brzmieniem, Za każdym „dzień dobry” rzucanym z uśmiechem. Za sąsiadem, co pomoże, choć nie musi nic, Za tym, że tutaj człowiek nie był nigdy sam. Za historią zapisaną krwią wielu pokoleń, Za bohaterami, którzy nie sprzedali marzeń. Za biało-czerwoną, gdy powiewa nad głową, I przypomina, kim jestem i dokąd mam drogę. REFREN Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie przez noc, Choć dzielą nas granice, wciąż dajesz mi moc. Od Bałtyku po Tatry, od Wisły po Bug, Niosę Cię w swym sercu, gdziekolwiek bym szedł. Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie co dzień, Choć obce światła świecą, Ty zostajesz jak cień. Mogę jechać przez świat, mogę zwiedzić każdy ląd, Ale zawsze do Ciebie prowadzi mój prąd. ZWROTKA 2 Kocham Kraków o świcie i Warszawy puls, Gdańskie nabrzeża, gdy budzi się portowy ruch. Kocham Wrocławskie mosty i poznański gwar, Każde miasto ma historię zapisaną w murach. Kocham wiejskie kapliczki przy zakrętach dróg,. Kocham cztery pory roku, każdą inną jak sen, Od majowych poranków po grudniowy dzień. Kocham żurek, pierogi, makowiec i chleb, Który pachnie dzieciństwem, gdy wracam pamięcią wstecz. Kocham święta rodzinne i wspólnego stołu blask, Gdy na chwilę znika cały współczesnego świata hałas. Kocham polską muzykę, poezję i sztukę, Która nawet po latach potrafi poruszyć duszę. Kocham ludzi z charakterem, choć bywają uparci, Bo gdy przyjdzie próba, są jak granit — nie do zdarcia. Kocham wolność i dumę, której nie zgasił czas, Kocham ten niepowtarzalny narodowy blask. I choć czasem narzekamy na własny kraj, To gdy jesteś daleko, widzisz jego prawdziwy majestat. REFREN Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie przez noc, Choć dzielą nas granice, wciąż dajesz mi moc. Od Bałtyku po Tatry, od Wisły po Bug, Niosę Cię w swoim sercu, gdziekolwiek bym szła. Polsko, słyszysz? Wołam do Ciebie co dzień, Choć obce światła świecą, Ty zostajesz jak cień. Mogę jechać przez świat, mogę zwiedzić każdy ląd, Ale zawsze do Ciebie prowadzi mój prąd. ZWROTKA 3 Widziałam wielkie miasta, ich wieżowce i blask, Widziałam miejsca, o których marzy niejeden z nas. Lecz gdy zapada cisza i zostaję sama, To myślami wracam tam, gdzie swój początek mam. Tam, gdzie pierwsze marzenia rosły razem ze mną, Tam, gdzie każda porażka była lekcją cenną. Tam, gdzie matka uczyła, że trzeba mieć serce, A ojciec pokazywał, jak walczyć o więcej. Polska to nie tylko granice na mapie, To wspomnienia, które czas zachowuje uparcie. To dzieciństwo, przyjaźnie, pierwsze łzy i śmiech, To korzenie, których nie wyrwie żaden wiatr i pech. Dlatego niosę Cię wszędzie, gdzie prowadzi los, W każdej nowej podróży słyszę Twój głos. I choć dzisiaj daleko od rodzinnych stron, Wiem, że kiedyś powrócę, bo tam jest mój dom. Gdy zobaczę znów Wisłę i znajome ulice, Gdy usłyszę polską mowę i dźwięk rodzinnych okolic, Wtedy zrozumiem, że nie ma piękniejszych chwil, Niż powrót do ojczyzny, o której zawsze się śni. OUTRO Nie ma drugiej takiej ziemi pod rozgwieżdżonym niebem, Nie ma drugiej takiej mowy, która byłaby mi chlebem. Choć świat jest piękny i szeroki jak oceanowy szlak, Polska zawsze będzie miejscem, do którego wracam.