cichy cwel.

0:00
0:00
cichy cwel.

Znów nie śpię, czwarta rano, sufit patrzy na mnie krzywo, Tyle razy chciałem zniknąć, dziś już patrzę na to z dystansu. Na korytarzach byłem celem, oni mieli ubaw z tego, A ja nosiłem ciężar, którego nie widział nikt z kolegów. Puste ławki, puste słowa, pełne głowy były śmiechu, Wracałem sam, udając siłę, choć rozpadałem się po cichu. Był czas, że gubiłem siebie, coraz bardziej dzień po dniu, Dzisiaj składam te kawałki, chociaż nadal czuję chłód. [Refren] Nie chcę wracać tam, gdzie każdy dzień był walką, Gdzie własny cień wydawał się największą prawdą. Jeśli pytasz, jak się trzymam — nadal uczę się oddychać, Ale już nie szukam końca, szukam miejsca, żeby wytrwać. [Zwrotka 2] Mam za sobą stare błędy, których nie chcę idealizować, Niektóre drogi prowadziły tylko głębiej w ciemność. Dzisiaj wiem, że można upaść i podnieść się bez braw, Bo największa bitwa często dzieje się w środku nas. A ci, co mnie wyzywali, zostali gdzieś za zakrętem, Nie zapomniałem tamtych chwil, ale nie żyję już tym gniewem. Każda noc kiedyś mija, choć wydaje się bez końca, I nawet mały krok do przodu potrafi zmienić cały obraz.

1 Comments

Leave a comment

Author
28 days ago

Znów nie śpię, czwarta rano, sufit patrzy na mnie krzywo, Tyle razy chciałem zniknąć, dziś już patrzę na to z dystansu. Na korytarzach byłem celem, oni mieli ubaw z tego, A ja nosiłem ciężar, którego nie widział nikt z kolegów. Puste ławki, puste słowa, pełne głowy były śmiechu, Wracałem sam, udając siłę, choć rozpadałem się po cichu. Był czas, że gubiłem siebie, coraz bardziej dzień po dniu, Dzisiaj składam te kawałki, chociaż nadal czuję chłód. [Refren] Nie chcę wracać tam, gdzie każdy dzień był walką, Gdzie własny cień wydawał się największą prawdą. Jeśli pytasz, jak się trzymam — nadal uczę się oddychać, Ale już nie szukam końca, szukam miejsca, żeby wytrwać. [Zwrotka 2] Mam za sobą stare błędy, których nie chcę idealizować, Niektóre drogi prowadziły tylko głębiej w ciemność. Dzisiaj wiem, że można upaść i podnieść się bez braw, Bo największa bitwa często dzieje się w środku nas. A ci, co mnie wyzywali, zostali gdzieś za zakrętem, Nie zapomniałem tamtych chwil, ale nie żyję już tym gniewem. Każda noc kiedyś mija, choć wydaje się bez końca, I nawet mały krok do przodu potrafi zmienić cały obraz.

User avatar
113
Total plays
9
Followers
1
Following

You may also like