Cyfrowy świat
Ten świat jest szary, wyblakły z kolorów, Ludzie jak cienie szukają tu wzorów. Betonowe bloki, mgła nad chodnikiem, Każdy dzień mija tu z cichym krzykiem. Szary asfalt, szare niebo nad nami, Sami ze swoimi szarymi myślami. Zwrotka 1 Budzik o szóstej rano, dźwięk znowu tnie ciszę, Kolejny identyczny dzień na blokach piszę. Wychodzę na ulicę, gdzie neony już gasną, Twarze bez wyrazu, w autobusie za ciasno. Każdy patrzy w ekran, łapie cyfrowy tlen, Życie ucieka obok, jakby to był zły sen Monotonia, rutyna, praca od-do, Zgubiliśmy gdzieś pasję, zgubiliśmy to „coś”. Betonowe klatki, kwadratowe okna, W dole brudna kałuża, w górze chmura okropna. Zamiast rozmawiać, mijamy się w pędzie,Skarżąc się cicho, że lepiej nie będzie. Refren Ten świat jest szary, wyblakły z kolorów ,Ludzie jak cienie szukają tu wzorów. Betonowe bloki, mgła nad chodnikiem, Każdy dzień mija tu z cichym krzykiem. Szary asfalt, szare niebo nad nami, Sami ze swoimi szarymi myślami. Zwrotka 2 Ale spójrz na te mury, na te pęknięcia w ścianie, Tam mały zielony mech walczy o przetrwanie. Nawet w tym smogu, gdzie słońce rzadko świeci, Ktoś nagle się uśmiecha, iskra w oku wznieci. Bo szarość to tylko zewnętrzna skorupa, Pod nią wciąż bije serce, to nie jest żywy trup domniemywać. Możesz kupić spray, rzucić kolor na ścianę, Zmienić swoje myśli, te dawno skostniałe. Nie czekaj na tęczę, sam bądź tu malarzem, Wylej własną farbę na płótno tych zdarzeń. Świat jest szary tylko, gdy zamykasz oczy, Znajdź własny ogień, niech cię mrok nie zaskoczy. Outro Szary beton... szare dni...Ale ty... ty miej kolorowe sny. Zmień ten filtr. Zmień to.
You may also like

Leave a comment
See track description ↑