aslan

0:00
0:00
aslan

Weszłam przez szafę — śnieg pod stopami, cisza jak sekret między światami, lampka się żarzy gdzieś w oddali, a wiatr cicho imię Aslana niesie po fali. Mówili: „przyjdzie, gdy będzie trzeba”, gdy zima zabierze nadzieję z nieba, gdy Biała Czarownica zamrozi czas, a ludzie zapomną, kim każdy z nas. Spotkałam lisa — szeptał: „on wróci”, w jego oczach strach, ale i coś, co budzi, wiarę, że lew to nie tylko mit, że każdy jego krok to jak światła świt. I nagle — cisza, jakby świat stanął, las się skłonił, nawet wiatr ucichł cały, zobaczyłam go — złoty jak dzień, Aslan… i wszystko przestało być snem. Nie mówił dużo, nie musiał nic, jego obecność to był jak krzyk, co budzi serce, co daje znak, że nawet w mroku nie jesteś sam. A potem noc — i kamienny stół, łzy jak krople, co spadają w dół, oddaje życie, choć nie musi przecież, i nagle rozumiesz, co znaczy „być lepszym człowiekiem”. Myślałam: koniec… świat się rozpadł, ale świt przyszedł, jakby ktoś światło skradł z samego nieba i rzucił je tu — Aslan powrócił… silniejszy niż ból. I wtedy wiedziałam — to nie jest tylko baśń, to historia o tym, jak walczyć i trwać, bo każdy ma w sobie taki sam głos, co mówi: „powstań” — nawet gdy przegrasz los.

3 Comments

Leave a comment

Author
1 month ago

Weszłam przez szafę — śnieg pod stopami, cisza jak sekret między światami, lampka się żarzy gdzieś w oddali, a wiatr cicho imię Aslana niesie po fali. Mówili: „przyjdzie, gdy będzie trzeba”, gdy zima zabierze nadzieję z nieba, gdy Biała Czarownica zamrozi czas, a ludzie zapomną, kim każdy z nas. Spotkałam lisa — szeptał: „on wróci”, w jego oczach strach, ale i coś, co budzi, wiarę, że lew to nie tylko mit, że każdy jego krok to jak światła świt. I nagle — cisza, jakby świat stanął, las się skłonił, nawet wiatr ucichł cały, zobaczyłam go — złoty jak dzień, Aslan… i wszystko przestało być snem. Nie mówił dużo, nie musiał nic, jego obecność to był jak krzyk, co budzi serce, co daje znak, że nawet w mroku nie jesteś sam. A potem noc — i kamienny stół, łzy jak krople, co spadają w dół, oddaje życie, choć nie musi przecież, i nagle rozumiesz, co znaczy „być lepszym człowiekiem”. Myślałam: koniec… świat się rozpadł, ale świt przyszedł, jakby ktoś światło skradł z samego nieba i rzucił je tu — Aslan powrócił… silniejszy niż ból. I wtedy wiedziałam — to nie jest tylko baśń, to historia o tym, jak walczyć i trwać, bo każdy ma w sobie taki sam głos, co mówi: „powstań” — nawet gdy przegrasz los.

1 month ago

Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

Szanuj 🤜🤛 CIASTO 🍰 (original: Respect 🤜🤛 CAKE 🍰) Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

User avatar
98
Total plays
16
Followers
15
Following

You may also like