eeej ziom siedze ze szpekiem otwieramy okno budzimy sąsiaduw na spawani mefedronem a ty kurwo spłoniesz ogniem

0:00
0:00
eeej ziom siedze ze szpekiem otwieramy okno budzimy sąsiaduw na spawani mefedronem a ty kurwo spłoniesz ogniem

eeej ziom siedze ze szpekiem otwieramy okno budzimy sąsiaduw na spawani mefedronem a ty kurwo spłoniesz ogniem (Verse 1) Eeej ziom, siedzę ze szpekiem, otwieramy okno, W głośnikach bit, czuję ten vibe, jak w skoku, Na ulicy światła błyszczą, nocne miasto żyje, Szybkie życie, adrenalina, niech nikt nie zmyje. Mijamy bloki, graffiti na murach, Złote marzenia, nie ma czasu na górach, Z każdym krokiem czuję, że to nasza chwila, W rękach trzymam plany, niech się wszystko zrealizuje. (Verse 2) W nocy rozpalamy ogień, nie ma czasu na sen, Z ziomkami w ekipie, czujemy ten dźwięk, Pędzimy przez miasto, jakby nie było końca, Każdy moment cenny, niech ta noc nas złączy. Pulsujące serca, w rytmie bity gra, Znamy nasze cele, nie zatrzyma nas ta gra, Otwieram okno szeroko, wdycham świeży wiatr, To nasza historia, piszemy ją na raty do pierwszej kurwy i wypłaty eeej ziom siedze ze szpekiem otwieramy okno budzimy sąsiaduw na spawani mefedronem a ty kurwo spłoniesz ogniem (Verse 1) Eeej ziom, siedzę ze szpekiem, otwieramy okno, W głośnikach bit, czuję ten vibe, jak w skoku, Na ulicy światła błyszczą, nocne miasto żyje, Szybkie życie, adrenalina, niech nikt nie zmyje. Mijamy bloki, graffiti na murach, Złote marzenia, nie ma czasu na górach, Z każdym krokiem czuję, że to nasza chwila, W rękach trzymam plany, niech się wszystko zrealizuje. (Verse 2) W nocy rozpalamy ogień, nie ma czasu na sen, Z ziomkami w ekipie, czujemy ten dźwięk, Pędzimy przez miasto, jakby nie było końca, Każdy moment cenny, niech ta noc nas złączy. Pulsujące serca, w rytmie bity gra, Znamy nasze cele, nie zatrzyma nas ta gra, Otwieram okno szeroko, wdycham świeży wiatr, To nasza historia, piszemy ją na raty do pierwszej kurwy i wypłaty Eeej ziom, siedzę ze szpekiem, otwieramy okno, W mieście nocą, dźwięki jak wulkan, czuję ten gong, Wszystko w ruchu, światła migają, jak w kalejdoskopie, Budzimy dzielnicę, nie ma czasu na stopy. Wjeżdżamy w beat, jak Ferrari na torze, Podkręcamy głośniki, niech sąsiad się boże, Kto mówi, że nie można? My robimy to w nocy, Zaraz wpadniemy na szczyt, jak w górze orły, w locie. Złote łańcuchy, jak druty w tej grze, Wszystko na stół, nie ma miejsca na leżenie, Przyjaciele w kręgu, każdy ma swój styl, W tej chwili jesteśmy królem, to nasz dziki chill. Miasto tętni życiem, my w centrum uwagi, Nie zatrzymuj się, ziom, pędźmy z tej drogi, To nasza noc, niech trwa bez końca, Wszystko co mamy, to pasja i mocna.

1 Comments

Leave a comment

Author
2 months ago

eeej ziom siedze ze szpekiem otwieramy okno budzimy sąsiaduw na spawani mefedronem a ty kurwo spłoniesz ogniem (Verse 1) Eeej ziom, siedzę ze szpekiem, otwieramy okno, W głośnikach bit, czuję ten vibe, jak w skoku, Na ulicy światła błyszczą, nocne miasto żyje, Szybkie życie, adrenalina, niech nikt nie zmyje. Mijamy bloki, graffiti na murach, Złote marzenia, nie ma czasu na górach, Z każdym krokiem czuję, że to nasza chwila, W rękach trzymam plany, niech się wszystko zrealizuje. (Verse 2) W nocy rozpalamy ogień, nie ma czasu na sen, Z ziomkami w ekipie, czujemy ten dźwięk, Pędzimy przez miasto, jakby nie było końca, Każdy moment cenny, niech ta noc nas złączy. Pulsujące serca, w rytmie bity gra, Znamy nasze cele, nie zatrzyma nas ta gra, Otwieram okno szeroko, wdycham świeży wiatr, To nasza historia, piszemy ją na raty do pierwszej kurwy i wypłaty eeej ziom siedze ze szpekiem otwieramy okno budzimy sąsiaduw na spawani mefedronem a ty kurwo spłoniesz ogniem (Verse 1) Eeej ziom, siedzę ze szpekiem, otwieramy okno, W głośnikach bit, czuję ten vibe, jak w skoku, Na ulicy światła błyszczą, nocne miasto żyje, Szybkie życie, adrenalina, niech nikt nie zmyje. Mijamy bloki, graffiti na murach, Złote marzenia, nie ma czasu na górach, Z każdym krokiem czuję, że to nasza chwila, W rękach trzymam plany, niech się wszystko zrealizuje. (Verse 2) W nocy rozpalamy ogień, nie ma czasu na sen, Z ziomkami w ekipie, czujemy ten dźwięk, Pędzimy przez miasto, jakby nie było końca, Każdy moment cenny, niech ta noc nas złączy. Pulsujące serca, w rytmie bity gra, Znamy nasze cele, nie zatrzyma nas ta gra, Otwieram okno szeroko, wdycham świeży wiatr, To nasza historia, piszemy ją na raty do pierwszej kurwy i wypłaty Eeej ziom, siedzę ze szpekiem, otwieramy okno, W mieście nocą, dźwięki jak wulkan, czuję ten gong, Wszystko w ruchu, światła migają, jak w kalejdoskopie, Budzimy dzielnicę, nie ma czasu na stopy. Wjeżdżamy w beat, jak Ferrari na torze, Podkręcamy głośniki, niech sąsiad się boże, Kto mówi, że nie można? My robimy to w nocy, Zaraz wpadniemy na szczyt, jak w górze orły, w locie. Złote łańcuchy, jak druty w tej grze, Wszystko na stół, nie ma miejsca na leżenie, Przyjaciele w kręgu, każdy ma swój styl, W tej chwili jesteśmy królem, to nasz dziki chill. Miasto tętni życiem, my w centrum uwagi, Nie zatrzymuj się, ziom, pędźmy z tej drogi, To nasza noc, niech trwa bez końca, Wszystko co mamy, to pasja i mocna.

User avatar
42
Total plays
8
Followers
0
Following

You may also like