czarny Muminek i hałas
złość wysiłek powaga gębę każdy zakłada dorosły mądrala wśród spraw gada mieli dojrzały do zalu do zmartwień do celi bez korzeni przybici do pustej przestrzeni nie zycia radość ochocza odbita w oczach tylko ból pustka gniew troska wioska żadko radość na twarzy spotkasz a nawet jeśli to tylko ulotka drga...słabnące po trochu swiatełko ukryte w źrenicy jak dusza w sercu strach niepewnosc obawa kolejnego dnia , kiedyś to była tylko zabawa bez lasu łąki bliskości ptaków mrówek robaków. to mor betonowa czysta powaga pośrodku kwadratow jest wał betonowa dżungla uczy nie słyszeć hałasu oszustwa i kłamstw a hałas większy i większy i burczy i jeczy strzela syczy śpiewa reklamuje gacie wszędzie dookoła tylko hałas na pewno za darmo codzienność Czas zmienia dzieci w ułamek odbicia samego siebie czas ci zaklada poroze kaganiec tyle wolno wolnemu wymagać od zycia życia bez smaku temperatury zapachu jak piach w piaskownicach na nowych dzielnicach dla małolatów to wszystko istniało pachniało ogrzało lub w pupe wilgoć psiego gówienka i sikow piach przepowiadał przyszłość zapisaną w tym smaku bakteri kałowych w tym piachu ludzkość popiołem posypmy głowy ze spalonych kościołów ten popiół zrobiony
You may also like

Leave a comment
złość wysiłek powaga gębę każdy zakłada dorosły mądrala wśród spraw gada mieli dojrzały do zalu do zmartwień do celi bez korzeni przybici do pustej przestrzeni nie zycia radość ochocza odbita w oczach tylko ból pustka gniew troska wioska żadko radość na twarzy spotkasz a nawet jeśli to tylko ulotka drga...słabnące po trochu swiatełko ukryte w źrenicy jak dusza w sercu strach niepewnosc obawa kolejnego dnia , kiedyś to była tylko zabawa bez lasu łąki bliskości ptaków mrówek robaków. to mor betonowa czysta powaga pośrodku kwadratow jest wał betonowa dżungla uczy nie słyszeć hałasu oszustwa i kłamstw a hałas większy i większy i burczy i jeczy strzela syczy śpiewa reklamuje gacie wszędzie dookoła tylko hałas na pewno za darmo codzienność Czas zmienia dzieci w ułamek odbicia samego siebie czas ci zaklada poroze kaganiec tyle wolno wolnemu wymagać od zycia życia bez smaku temperatury zapachu jak piach w piaskownicach na nowych dzielnicach dla małolatów to wszystko istniało pachniało ogrzało lub w pupe wilgoć psiego gówienka i sikow piach przepowiadał przyszłość zapisaną w tym smaku bakteri kałowych w tym piachu ludzkość popiołem posypmy głowy ze spalonych kościołów ten popiół zrobiony