Zaraz wchodzę na scenę, czuję ten dreszcz,
Zaraz wchodzę na scenę, czuję ten dreszcz, W mojej głowie marzenia, nie ma miejsca na strach, Liryka jak pocisk, celuję prosto w serce, Nie chcę być tylko twarzą, chcę być tu na wieczność. Walka z demonami, w nocy na ulicach, Każdy krok to wyzwanie, nie ma miejsca na błędy, Słowa jak ogień, palę mosty za sobą, Nie spocznę, póki nie będę na szczycie, to pewne. Złote łańcuchy nie robią mi różnicy, Liczy się prawda, niech słyszy to ulica, Przez łzy i pot, wznoszę się jak Feniks, Nie ma granic, gdy w sercu masz rapowy geniusz. Patrzę w lustro, widzę swojego ducha, Ktoś mówi: \Nie dasz rady\ ja mówię: \Zaraz zobaczysz\ Każdy wers to kropla, co kształtuje mój los, Marzenia na papierze, czas na wielki skok.
You may also like

Leave a comment
Zaraz wchodzę na scenę, czuję ten dreszcz, W mojej głowie marzenia, nie ma miejsca na strach, Liryka jak pocisk, celuję prosto w serce, Nie chcę być tylko twarzą, chcę być tu na wieczność. Walka z demonami, w nocy na ulicach, Każdy krok to wyzwanie, nie ma miejsca na błędy, Słowa jak ogień, palę mosty za sobą, Nie spocznę, póki nie będę na szczycie, to pewne. Złote łańcuchy nie robią mi różnicy, Liczy się prawda, niech słyszy to ulica, Przez łzy i pot, wznoszę się jak Feniks, Nie ma granic, gdy w sercu masz rapowy geniusz. Patrzę w lustro, widzę swojego ducha, Ktoś mówi: \Nie dasz rady\ ja mówię: \Zaraz zobaczysz\ Każdy wers to kropla, co kształtuje mój los, Marzenia na papierze, czas na wielki skok.