bez masek
Tytuł: „Nie muszę robić nic” Zwrotka 1 Budzik dzwoni, ale ja mam inny plan, nie biegnę jak tłum, nie wchodzę w ich stan, świat krzyczy: „rób więcej”, „przyspiesz, dawaj”, a ja stoję w ciszy, patrzę jak fala opada. Zwrotka 2 Mówili: schemat, praca, potem sen, jak masz marzenia – to zakop je gdzieś w cień, ale ja nie jestem trybem w tej machinie, mam własny rytm, co we mnie płynie. Zwrotka 3 Nie muszę nic, żeby coś znaczyć, nie muszę gonić, żeby zobaczyć, że życie to nie wyścig szczurów, tylko chwila między jednym a drugim murem. Zwrotka 4 System chce mnie wpisać w tabelę, numer, pesel, podpis i cele, ale ja piszę swoje wersy na ścianach duszy, bo wiem, że prawdy nikt nie zagłuszy. Zwrotka 5 Nie prowadzisz mnie, nie masz tej mocy, nie zamkniesz mnie w dniu ani w nocy, bo wolność rodzi się w głowie, nie w kasie, a ja ją mam – i nie zgubię jej w trasie. Zwrotka 6 Każdy mówi: „musisz być kimś wielkim”, a ja chcę być sobą – to już jest wielkim, nie potrzebuję tytułów ani masek, bo prawda nie znosi plastikowych klatek. Zwrotka 7 Wolę ciszę niż hałas fałszywych braw, wolę drogę bez mapy niż gotowy plan, bo kiedy idziesz sam – czujesz każdy krok, a nie tylko echo cudzych ról. Zwrotka 8 Nie muszę robić nic, żeby żyć naprawdę, oddech to więcej niż złoto i papier, każdy moment to dar, nie obowiązek, więc nie dam się zamknąć w cudzym rozkładzie. Zwrotka 9 Patrzę w lustro – widzę siebie, nie system, bez filtrów, bez kodów, bez listy „kim jestem”, bo to ja tworzę sens, nie oni, nie dam się sprzedać za cyfry i dzwony. Zwrotka 10 Moje życie – mój rytm, moja droga, nie prowadzi mnie żadna sztuczna trwoga, nie muszę nic udowadniać światu, bo jestem tu – i to wystarczy bratu. Zwrotka 11 Więc stoję spokojnie, gdy świat się pali, oni biegną dalej, ja widzę detali, nie muszę nic – i to jest siła, bo wolność we mnie się narodziła.
You may also like

Leave a comment
Tytuł: „Nie muszę robić nic” Zwrotka 1 Budzik dzwoni, ale ja mam inny plan, nie biegnę jak tłum, nie wchodzę w ich stan, świat krzyczy: „rób więcej”, „przyspiesz, dawaj”, a ja stoję w ciszy, patrzę jak fala opada. Zwrotka 2 Mówili: schemat, praca, potem sen, jak masz marzenia – to zakop je gdzieś w cień, ale ja nie jestem trybem w tej machinie, mam własny rytm, co we mnie płynie. Zwrotka 3 Nie muszę nic, żeby coś znaczyć, nie muszę gonić, żeby zobaczyć, że życie to nie wyścig szczurów, tylko chwila między jednym a drugim murem. Zwrotka 4 System chce mnie wpisać w tabelę, numer, pesel, podpis i cele, ale ja piszę swoje wersy na ścianach duszy, bo wiem, że prawdy nikt nie zagłuszy. Zwrotka 5 Nie prowadzisz mnie, nie masz tej mocy, nie zamkniesz mnie w dniu ani w nocy, bo wolność rodzi się w głowie, nie w kasie, a ja ją mam – i nie zgubię jej w trasie. Zwrotka 6 Każdy mówi: „musisz być kimś wielkim”, a ja chcę być sobą – to już jest wielkim, nie potrzebuję tytułów ani masek, bo prawda nie znosi plastikowych klatek. Zwrotka 7 Wolę ciszę niż hałas fałszywych braw, wolę drogę bez mapy niż gotowy plan, bo kiedy idziesz sam – czujesz każdy krok, a nie tylko echo cudzych ról. Zwrotka 8 Nie muszę robić nic, żeby żyć naprawdę, oddech to więcej niż złoto i papier, każdy moment to dar, nie obowiązek, więc nie dam się zamknąć w cudzym rozkładzie. Zwrotka 9 Patrzę w lustro – widzę siebie, nie system, bez filtrów, bez kodów, bez listy „kim jestem”, bo to ja tworzę sens, nie oni, nie dam się sprzedać za cyfry i dzwony. Zwrotka 10 Moje życie – mój rytm, moja droga, nie prowadzi mnie żadna sztuczna trwoga, nie muszę nic udowadniać światu, bo jestem tu – i to wystarczy bratu. Zwrotka 11 Więc stoję spokojnie, gdy świat się pali, oni biegną dalej, ja widzę detali, nie muszę nic – i to jest siła, bo wolność we mnie się narodziła.