ccczzzsss

0:00
0:00
ccczzzsss

Zwrotka 1: Uśmiech pisany krwią — zęby jak ostrza w nocy, Słyszę szepty w ścianach, ktoś mnie woła krzyczy pomocyci, Kroki za plecami, ale nikogo nie ma, Tylko zapach strachu wybranej perwersji scena. Palce w świeżej ranie, podpis składam na ciele, Każda litera krzyczy — ja to twoje sumienie Oczy czarne lustra — coś patrzy zza mnie, a za mną drugi ja tym wszystkim właśnie go karmię Refren: Uśmiech pisany krwią — widzisz go czy nie? On się śmieje pierwszy, zanim obudzisz się, Szept pod twoją skórą, zimny jak grób, Już nie uciekaj — on zna każdy twój ruch. Zwrotka 2: Zaszyte usta, ale śmiech dalej żyje, Wylewa się nocą jak z kibla pomyje Laboratorium dusz — eksperyment trwa, Chemik miesza strach z tym, co zostało z nas. Krew na ścianach tworzy znaki nieznane, Czytasz je oczami, ale wszystko rozmazane Drzwi same się otwierają — zapraszają ciszę, A w niej coś oddycha… zacznie mowic gdy odlicze Bridge: Nie patrz w lustro — ono patrzy w ciebie, Nie zamykaj oczu — tam dopiero jest piekło, Oddałeś swój uśmiech, żeby nie czuć już nic, Teraz on się śmieje… a ty uczysz się wyć. Refren: Uśmiech pisany krwią — widzisz go czy nie? On się śmieje pierwszy, zanim obudzisz się, Szept pod twoją skórą, zimny jak grób, Już nie uciekaj — on zna każdy twój ruch. Outro: Gdy zgaśnie światło — on zostaje sam, Siada obok ciebie i oddycha jak brat, Dotyka twej twarzy… zakłada swój znak, Uśmiech pisany krwią — już należy do nas. 🩸 Uśmiech pisany krwią, na twarzy mam maskę, W środku gnije cisza, na zewnątrz chora ajazde Każdy dzień to test, każdy oddech to walka, W oczach zimny błysk, w sercu spalona kartka. Nie pytaj co czuję — bo czuję za dużo, Myśli jak trucizna, co noc mnie zanurzą, W lustrach widzę cień, który mówi „to koniec”, Ale dalej idę, choć tonę jak topielec. Refren: Uśmiech pisany krwią — nie pytaj mnie czemu, Każdy wers to rana, nie powiesz nikomu, Śmiech jak echo bólu, co nie ma już dna, Patrzysz w moje oczy — tam już nie ma mnie, ja. Zwrotka 2: ZWM w żyłach, toksyna płynie jak prawda, Każdy krok po cieniu, każda noc to zasadzka, Słowa jak skalpel — rozcinam swój umysł, Piszę to na skórze, bo papier już spłonął w ogniu. Nie ma tu światła, tylko zimne odbicia, Każdy wers to fragment mojego rozbicia, Chemik w laboratorium — mieszam ból z ciszą, Tworzę nową wersję siebie — ale już nie tą samą. Bridge: Słyszysz ten szept? To nie jest już strach, To moje demony, co znają mój smak, Oddałem im wszystko — krew, myśli i twarz, Teraz tylko uśmiech… co nie znika z ran. Refren: Uśmiech pisany krwią — nie pytaj mnie czemu, Każdy wers to rana, nie powiesz nikomu, Śmiech jak echo bólu, co nie ma już dna, Patrzysz w moje oczy — tam już nie ma mnie, ja. Outro: I nawet gdy milczę — to krzyczę w środku, Każdy oddech ciężki, jakbym tonął w mroku, Uśmiech pisany krwią… już nie zmyje go nic, Bo to nie jest maska — to prawdziwy mój krzyk.

1 Comments

Leave a comment

Author
4 months ago

Zwrotka 1: Uśmiech pisany krwią — zęby jak ostrza w nocy, Słyszę szepty w ścianach, ktoś mnie woła krzyczy pomocyci, Kroki za plecami, ale nikogo nie ma, Tylko zapach strachu wybranej perwersji scena. Palce w świeżej ranie, podpis składam na ciele, Każda litera krzyczy — ja to twoje sumienie Oczy czarne lustra — coś patrzy zza mnie, a za mną drugi ja tym wszystkim właśnie go karmię Refren: Uśmiech pisany krwią — widzisz go czy nie? On się śmieje pierwszy, zanim obudzisz się, Szept pod twoją skórą, zimny jak grób, Już nie uciekaj — on zna każdy twój ruch. Zwrotka 2: Zaszyte usta, ale śmiech dalej żyje, Wylewa się nocą jak z kibla pomyje Laboratorium dusz — eksperyment trwa, Chemik miesza strach z tym, co zostało z nas. Krew na ścianach tworzy znaki nieznane, Czytasz je oczami, ale wszystko rozmazane Drzwi same się otwierają — zapraszają ciszę, A w niej coś oddycha… zacznie mowic gdy odlicze Bridge: Nie patrz w lustro — ono patrzy w ciebie, Nie zamykaj oczu — tam dopiero jest piekło, Oddałeś swój uśmiech, żeby nie czuć już nic, Teraz on się śmieje… a ty uczysz się wyć. Refren: Uśmiech pisany krwią — widzisz go czy nie? On się śmieje pierwszy, zanim obudzisz się, Szept pod twoją skórą, zimny jak grób, Już nie uciekaj — on zna każdy twój ruch. Outro: Gdy zgaśnie światło — on zostaje sam, Siada obok ciebie i oddycha jak brat, Dotyka twej twarzy… zakłada swój znak, Uśmiech pisany krwią — już należy do nas. 🩸 Uśmiech pisany krwią, na twarzy mam maskę, W środku gnije cisza, na zewnątrz chora ajazde Każdy dzień to test, każdy oddech to walka, W oczach zimny błysk, w sercu spalona kartka. Nie pytaj co czuję — bo czuję za dużo, Myśli jak trucizna, co noc mnie zanurzą, W lustrach widzę cień, który mówi „to koniec”, Ale dalej idę, choć tonę jak topielec. Refren: Uśmiech pisany krwią — nie pytaj mnie czemu, Każdy wers to rana, nie powiesz nikomu, Śmiech jak echo bólu, co nie ma już dna, Patrzysz w moje oczy — tam już nie ma mnie, ja. Zwrotka 2: ZWM w żyłach, toksyna płynie jak prawda, Każdy krok po cieniu, każda noc to zasadzka, Słowa jak skalpel — rozcinam swój umysł, Piszę to na skórze, bo papier już spłonął w ogniu. Nie ma tu światła, tylko zimne odbicia, Każdy wers to fragment mojego rozbicia, Chemik w laboratorium — mieszam ból z ciszą, Tworzę nową wersję siebie — ale już nie tą samą. Bridge: Słyszysz ten szept? To nie jest już strach, To moje demony, co znają mój smak, Oddałem im wszystko — krew, myśli i twarz, Teraz tylko uśmiech… co nie znika z ran. Refren: Uśmiech pisany krwią — nie pytaj mnie czemu, Każdy wers to rana, nie powiesz nikomu, Śmiech jak echo bólu, co nie ma już dna, Patrzysz w moje oczy — tam już nie ma mnie, ja. Outro: I nawet gdy milczę — to krzyczę w środku, Każdy oddech ciężki, jakbym tonął w mroku, Uśmiech pisany krwią… już nie zmyje go nic, Bo to nie jest maska — to prawdziwy mój krzyk.

User avatar
2.16k
Total plays
57
Followers
13
Following

You may also like