granice
Tytuł: Stawianie granic Zwrotka 1 Za długo byłem cicho, brałem wszystko na klatę, Myślałem – jak przemilczę, to wyjdę na bogatszy w stratę. Uśmiech numer pięć, w środku burza jak Bałtyk, Każdy chciał coś urwać, jakbym był bankomat gratis. Dziś już wiem – serce to nie przystanek, Nie każdy ma bilet, nie każdy tu zostanie. Szacunek to waluta, nie rzucam jej na wiatr, Jak nie umiesz docenić – zamykam za tobą świat. Refren Stawiam granice – mur nie z betonu, a z dumy, Nie muszę krzyczeć, wystarczy, że umiem być trudny. Kiedy mówię „nie” – to ratuję siebie, Nie każdy, kto puka, ma miejsce w moim niebie. Stawiam granice – spokojnie, bez złości, To nie egoizm, to trening wolności. Zwrotka 2 Nie jestem z kamienia, mam serce jak każdy, Ale nie będę już mostem dla czyjejś odwagi. Ile razy wybaczałem, tłumacząc czyjś chłód? Dziś rachunek prosty – nie płacę za cud. Granica to linia, co chroni mój spokój, Nie wchodź z butami w mój prywatny pokój. Nie muszę się zgadzać, by zostać w relacji, Czasem „do widzenia” to akt afirmacji. Refren Stawiam granice – mur nie z betonu, a z dumy, Nie muszę krzyczeć, wystarczy, że umiem być trudny. Kiedy mówię „nie” – to ratuję siebie, Nie każdy, kto puka, ma miejsce w moim niebie. Stawiam granice – spokojnie, bez złości, To nie egoizm, to trening wolności. Zwrotka 3 Już nie gram roli, co wszystkim dogadza, Bo taka maska twarz prawdziwą zdradza. Wolę być szczery niż wiecznie wygodny, Wolę swój kompas niż tłum głodny zgody. Jak ktoś odchodzi, bo nie ma kontroli, To znaczy, że nigdy nie stał po mej stronie. Granice uczą, kto jest naprawdę blisko, Bo prawdziwy człowiek uszanuje wszystko. Refren / Outro Stawiam granice – to moja decyzja, Nie z nienawiści, lecz z troski o istnienie. Kiedy dbam o siebie, mam więcej dla świata, Bo silny człowiek to lepszy tata, lepszy brat. Stawiam granice – i stoję wyprostowany, Bo szacunek do siebie to fundament zmiany. 🎤
You may also like

Leave a comment
Tytuł: Stawianie granic Zwrotka 1 Za długo byłem cicho, brałem wszystko na klatę, Myślałem – jak przemilczę, to wyjdę na bogatszy w stratę. Uśmiech numer pięć, w środku burza jak Bałtyk, Każdy chciał coś urwać, jakbym był bankomat gratis. Dziś już wiem – serce to nie przystanek, Nie każdy ma bilet, nie każdy tu zostanie. Szacunek to waluta, nie rzucam jej na wiatr, Jak nie umiesz docenić – zamykam za tobą świat. Refren Stawiam granice – mur nie z betonu, a z dumy, Nie muszę krzyczeć, wystarczy, że umiem być trudny. Kiedy mówię „nie” – to ratuję siebie, Nie każdy, kto puka, ma miejsce w moim niebie. Stawiam granice – spokojnie, bez złości, To nie egoizm, to trening wolności. Zwrotka 2 Nie jestem z kamienia, mam serce jak każdy, Ale nie będę już mostem dla czyjejś odwagi. Ile razy wybaczałem, tłumacząc czyjś chłód? Dziś rachunek prosty – nie płacę za cud. Granica to linia, co chroni mój spokój, Nie wchodź z butami w mój prywatny pokój. Nie muszę się zgadzać, by zostać w relacji, Czasem „do widzenia” to akt afirmacji. Refren Stawiam granice – mur nie z betonu, a z dumy, Nie muszę krzyczeć, wystarczy, że umiem być trudny. Kiedy mówię „nie” – to ratuję siebie, Nie każdy, kto puka, ma miejsce w moim niebie. Stawiam granice – spokojnie, bez złości, To nie egoizm, to trening wolności. Zwrotka 3 Już nie gram roli, co wszystkim dogadza, Bo taka maska twarz prawdziwą zdradza. Wolę być szczery niż wiecznie wygodny, Wolę swój kompas niż tłum głodny zgody. Jak ktoś odchodzi, bo nie ma kontroli, To znaczy, że nigdy nie stał po mej stronie. Granice uczą, kto jest naprawdę blisko, Bo prawdziwy człowiek uszanuje wszystko. Refren / Outro Stawiam granice – to moja decyzja, Nie z nienawiści, lecz z troski o istnienie. Kiedy dbam o siebie, mam więcej dla świata, Bo silny człowiek to lepszy tata, lepszy brat. Stawiam granice – i stoję wyprostowany, Bo szacunek do siebie to fundament zmiany. 🎤