optymista w depresji
Tytuł: Depresja oczami optymisty Zwrotka 1 Mówią: czemu milczysz, czemu patrzysz w ziemię, A ja tylko szukam sensu w każdym istnienia cieniu. Bo kiedy cisza przychodzi, coś we mnie się budzi, Jakby dusza mówiła: „spokojnie, to minie, nie zgubisz się w ludzi”. Zwrotka 2 Depresja to czasem nie mrok, tylko zatrzymanie, Jakby życie mówiło: „przestań, pomyśl nad planem”. Bo w biegu nie widać prawdy, tylko kurz na drodze, A w ciszy słyszysz siebie – i to jest największe zwycięstwo w tej grze. Zwrotka 3 Czasem spada deszcz w środku, nie tylko na dworze, Ale po każdej burzy rosną kwiaty w ogrodzie. Więc jeśli dziś jest ciemno, to nie koniec historii, Bo noc jest tylko przerwą między jedną a drugą zorzą. Zwrotka 4 Widziałem ludzi na dnie, którzy później świecili, Jakby właśnie z tej ciemności najwięcej się nauczyli. Bo kto poznał pustkę, ten doceni światło, Jak ktoś kto zgubił drogę i nagle znalazł miasto. Refren Nie każda cisza to koniec, czasem to początek drogi, Gdy serce się gubi, dusza otwiera nowe progi. Więc nawet gdy cień dziś siedzi obok przy stole, Pamiętaj – słońce też czasem chowa się w dole. Zwrotka 5 Depresja oczami optymisty to lekcja od życia, Jakby ktoś zdjął maski z całego tego bycia. Nagle widzisz świat prawdziwy, nie tylko pozory, I zaczynasz rozumieć sens tej ludzkiej pokory. Zwrotka 6 Bo kiedy wszystko gaśnie, zaczynasz widzieć gwiazdy, I nagle rozumiesz, że kosmos nie jest tak ciasny. Twoje myśli to galaktyki, emocje – planety, A każdy ból to sygnał: „jeszcze nie koniec tej drogi niestety”. Zwrotka 7 Optymista w depresji to nie ktoś kto udaje, Tylko ktoś kto w ciemności nadal ogień rozpala. Wie, że to tylko etap, nie definicja życia, Jak zima między latami, która uczy przeżycia. Zwrotka 8 Więc jeśli kiedyś spadniesz i świat zrobi się cichy, Pamiętaj – nawet w pustce rodzą się nowe wyniki. Bo dusza czasem schodzi głęboko pod ziemię, Żeby wrócić na powierzchnię… silniejsza niż wcześniej. Jeśli chcesz, mogę też zrobić jeszcze mocniejszą wersję hip-hopową z refrenem, który wpada w głowę, taką trochę w stylu „filozoficznego rapu o życiu i świadomości”.
You may also like

Leave a comment
Tytuł: Depresja oczami optymisty Zwrotka 1 Mówią: czemu milczysz, czemu patrzysz w ziemię, A ja tylko szukam sensu w każdym istnienia cieniu. Bo kiedy cisza przychodzi, coś we mnie się budzi, Jakby dusza mówiła: „spokojnie, to minie, nie zgubisz się w ludzi”. Zwrotka 2 Depresja to czasem nie mrok, tylko zatrzymanie, Jakby życie mówiło: „przestań, pomyśl nad planem”. Bo w biegu nie widać prawdy, tylko kurz na drodze, A w ciszy słyszysz siebie – i to jest największe zwycięstwo w tej grze. Zwrotka 3 Czasem spada deszcz w środku, nie tylko na dworze, Ale po każdej burzy rosną kwiaty w ogrodzie. Więc jeśli dziś jest ciemno, to nie koniec historii, Bo noc jest tylko przerwą między jedną a drugą zorzą. Zwrotka 4 Widziałem ludzi na dnie, którzy później świecili, Jakby właśnie z tej ciemności najwięcej się nauczyli. Bo kto poznał pustkę, ten doceni światło, Jak ktoś kto zgubił drogę i nagle znalazł miasto. Refren Nie każda cisza to koniec, czasem to początek drogi, Gdy serce się gubi, dusza otwiera nowe progi. Więc nawet gdy cień dziś siedzi obok przy stole, Pamiętaj – słońce też czasem chowa się w dole. Zwrotka 5 Depresja oczami optymisty to lekcja od życia, Jakby ktoś zdjął maski z całego tego bycia. Nagle widzisz świat prawdziwy, nie tylko pozory, I zaczynasz rozumieć sens tej ludzkiej pokory. Zwrotka 6 Bo kiedy wszystko gaśnie, zaczynasz widzieć gwiazdy, I nagle rozumiesz, że kosmos nie jest tak ciasny. Twoje myśli to galaktyki, emocje – planety, A każdy ból to sygnał: „jeszcze nie koniec tej drogi niestety”. Zwrotka 7 Optymista w depresji to nie ktoś kto udaje, Tylko ktoś kto w ciemności nadal ogień rozpala. Wie, że to tylko etap, nie definicja życia, Jak zima między latami, która uczy przeżycia. Zwrotka 8 Więc jeśli kiedyś spadniesz i świat zrobi się cichy, Pamiętaj – nawet w pustce rodzą się nowe wyniki. Bo dusza czasem schodzi głęboko pod ziemię, Żeby wrócić na powierzchnię… silniejsza niż wcześniej. Jeśli chcesz, mogę też zrobić jeszcze mocniejszą wersję hip-hopową z refrenem, który wpada w głowę, taką trochę w stylu „filozoficznego rapu o życiu i świadomości”.