co pozostało?
Jak jeden z wielu zwyczajnie kroczę sobie Rozmaite myśli kotłują się po głowie Tlen wypełnia płuca, krew zasila krwiobieg Nie wiem na co czekam może ktoś mi powie Ale kto to ma być ? Bóg a może diabeł Skąd mam wiedzieć jak to jest poukładane Sam jestem wybrykiem w teorii ewolucji Nazwanym dla porządku gatunkiem ludzkim I gdy czasem patrzę na tych co gonią Swoje ważne sprawy czas na nie trwoniąc Wole stanąć z boku jako zwykły obserwator Z pewnym dystansem popatrzeć na to Czysty przypadek obudził mnie do życia A teraz muszę jakoś w tym wszystkim wytrwać Przez naturę obdarzony hojnie w neurony Które mi każą widzieć w sobie osobę Ale czy naprawdę tą osobą jestem? Czy tylko fantazjuję nad swoim jestestwem Na krótkiej drodze w materialnym uniwersum Co dzień o jeden dzień bliższy śmierci Wyposażony w rozliczne rozterki Robiący różne rzeczy tylko dla pieniędzy Wrzucony w ramy czasu zamknięty w przestrzeni Chyba już nawet nie mam chęci by coś zmienić Więc sobie jestem w ogniu własnych pytań Na które już nigdy odpowiedzi nie uzyskam I tak sobie trwam bo co mi pozostało Chyba już lepiej się zająć zabawą Jeżeli i tak mam umrzeć głupi To chociaż wyzbędę się wszelkich złudzeń Ale z historią pełną doświadczeń Które zgromadzę nim odejdę na zawsze Nie zostawię po sobie żadnej spuścizny A tylko kilkadziesiąt niedokładnych rymów Pogodzony wreszcie z danym mi losem Napiszę swoją przeciętną historię
You may also like

Leave a comment
Jak jeden z wielu zwyczajnie kroczę sobie Rozmaite myśli kotłują się po głowie Tlen wypełnia płuca, krew zasila krwiobieg Nie wiem na co czekam może ktoś mi powie Ale kto to ma być ? Bóg a może diabeł Skąd mam wiedzieć jak to jest poukładane Sam jestem wybrykiem w teorii ewolucji Nazwanym dla porządku gatunkiem ludzkim I gdy czasem patrzę na tych co gonią Swoje ważne sprawy czas na nie trwoniąc Wole stanąć z boku jako zwykły obserwator Z pewnym dystansem popatrzeć na to Czysty przypadek obudził mnie do życia A teraz muszę jakoś w tym wszystkim wytrwać Przez naturę obdarzony hojnie w neurony Które mi każą widzieć w sobie osobę Ale czy naprawdę tą osobą jestem? Czy tylko fantazjuję nad swoim jestestwem Na krótkiej drodze w materialnym uniwersum Co dzień o jeden dzień bliższy śmierci Wyposażony w rozliczne rozterki Robiący różne rzeczy tylko dla pieniędzy Wrzucony w ramy czasu zamknięty w przestrzeni Chyba już nawet nie mam chęci by coś zmienić Więc sobie jestem w ogniu własnych pytań Na które już nigdy odpowiedzi nie uzyskam I tak sobie trwam bo co mi pozostało Chyba już lepiej się zająć zabawą Jeżeli i tak mam umrzeć głupi To chociaż wyzbędę się wszelkich złudzeń Ale z historią pełną doświadczeń Które zgromadzę nim odejdę na zawsze Nie zostawię po sobie żadnej spuścizny A tylko kilkadziesiąt niedokładnych rymów Pogodzony wreszcie z danym mi losem Napiszę swoją przeciętną historię
No nuta poprostu sztosik I te wykonanie jak wisienka na torcie
dobra nuta pozdro piona
Jest w ciul lepiej💪🏻 Respect 🤜🤛 Dig it 👏
Drip 💧
FIRE 🔥
Respect 🤜🤛
Champion 🏆
Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥
COLD 🥶
Yooo 😱
dobre
FIRE 🔥
Bars: Dope 🔥 Delivery: Great 🎉 Impression: Dope 🔥
Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥
Jiggy 🕺 Let's GOOO 🍿 Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥