Adaś NPR - nie NAMAWIA DO ZŁEGO
popatrz teraz w moje oczy! widać w nich piekla odbicie, w nocy, fałszywi prorocy, tak to jest zycie na streecie! to co widzę! nie co tydzień! przekrwione źrenice, codnia! Sam na siebie ciagle liczę, ćwiczę, sie nie poddac - to błędne kolo! i wesoło nie jesteś wcale, jeśli upadasz, dawaj wstawaj i idź dalej! Nauka na błędach, w sercu mam mądrość, 2. Wśród fałszywych przyjaciół, czuję ze chca nogi podciac, 3. Pokaz mi człowieka, który nie jest jak zwierzę, 4. W tej dżungli życia, ile moze tyle bierze ! 5. Zaufanie złamane, to jak szkło na drodze, 6. Mówiłem prawdę, ale kłamstwa wchodzą w modę. 7. Wśród uśmiechów kryją się cienie i zawiść, 8. Wierzę w siebie, czesto walcze z myslami. 9. Przez życie idę, jak wojownik na bitwie, 10. Każda porażka to lekcja, nie wpadam w zniechęcenie. 11. Jak feniks z popiołów, wstaję z kolan, 12. Zło nie ma władzy, wiara i silna wola. 13. Kto nie ma marzeń, ten w życiu nie ma celu, 14. Fałszywi przyjaciele ,truja jak bieluń 15. Nie zatrzymam się, nawet gdy droga kręta, 16. W moim sercu ogniem daje jej tyle ciepla. lub 1.Teraz wiezdza gal anonim, i tu dla was mam tą lekcje! wez juz lepiej nic nie rapuj, nadchodzi czas na selekcję, dobrze wiem gdzie moje miejsce, i komu podać mam vite, chcialbym naprawic te błędy, wiem że wyrządziłem krzywdę! koloruje życie skunem, lape teraz w pluca bucha, pozdrowienia dla ziomali ktorym domem jest dzis pucha. wiem czas leci tam tak wolno, od kiedy zamknie sie brama, w sercu zasady to świętość, chociaż przez niejednego rana, kiedy jest ekipa zgrana, mowa tu o hermetyce, wtedy kazdy cicho siedzi, z tego grona nic nie wyjdzie! i sie mowi co ma byc, to zostalo zapisane, kot nie ma 9 żyć, karte zalewa atrament, bo mam dosc a musz isc! omijajac caly zament, świętokrzyski temperament, scyzoryk kielecki Amen!! 2. czy tego gościa pamietasz? od 27 tu na werblach, Polando Banita, to kielecki reprezentant, wciaz gustuje tutaj w wersach, nie zamierzam isc na księdza, latam za zarobkiem, bo gdzie sie nie spojrze nędza! postac biblijnego węża, namawiała mnie do zlego, snila mi sie góra Ślęza, i ze na niej rajskie drzewo! nie zmienie sie w nietoperza chyba ze by na glowe jeblo,
You may also like

Leave a comment
popatrz teraz w moje oczy! widać w nich piekla odbicie, w nocy, fałszywi prorocy, tak to jest zycie na streecie! to co widzę! nie co tydzień! przekrwione źrenice, codnia! Sam na siebie ciagle liczę, ćwiczę, sie nie poddac - to błędne kolo! i wesoło nie jesteś wcale, jeśli upadasz, dawaj wstawaj i idź dalej! Nauka na błędach, w sercu mam mądrość, 2. Wśród fałszywych przyjaciół, czuję ze chca nogi podciac, 3. Pokaz mi człowieka, który nie jest jak zwierzę, 4. W tej dżungli życia, ile moze tyle bierze ! 5. Zaufanie złamane, to jak szkło na drodze, 6. Mówiłem prawdę, ale kłamstwa wchodzą w modę. 7. Wśród uśmiechów kryją się cienie i zawiść, 8. Wierzę w siebie, czesto walcze z myslami. 9. Przez życie idę, jak wojownik na bitwie, 10. Każda porażka to lekcja, nie wpadam w zniechęcenie. 11. Jak feniks z popiołów, wstaję z kolan, 12. Zło nie ma władzy, wiara i silna wola. 13. Kto nie ma marzeń, ten w życiu nie ma celu, 14. Fałszywi przyjaciele ,truja jak bieluń 15. Nie zatrzymam się, nawet gdy droga kręta, 16. W moim sercu ogniem daje jej tyle ciepla. lub 1.Teraz wiezdza gal anonim, i tu dla was mam tą lekcje! wez juz lepiej nic nie rapuj, nadchodzi czas na selekcję, dobrze wiem gdzie moje miejsce, i komu podać mam vite, chcialbym naprawic te błędy, wiem że wyrządziłem krzywdę! koloruje życie skunem, lape teraz w pluca bucha, pozdrowienia dla ziomali ktorym domem jest dzis pucha. wiem czas leci tam tak wolno, od kiedy zamknie sie brama, w sercu zasady to świętość, chociaż przez niejednego rana, kiedy jest ekipa zgrana, mowa tu o hermetyce, wtedy kazdy cicho siedzi, z tego grona nic nie wyjdzie! i sie mowi co ma byc, to zostalo zapisane, kot nie ma 9 żyć, karte zalewa atrament, bo mam dosc a musz isc! omijajac caly zament, świętokrzyski temperament, scyzoryk kielecki Amen!! 2. czy tego gościa pamietasz? od 27 tu na werblach, Polando Banita, to kielecki reprezentant, wciaz gustuje tutaj w wersach, nie zamierzam isc na księdza, latam za zarobkiem, bo gdzie sie nie spojrze nędza! postac biblijnego węża, namawiała mnie do zlego, snila mi sie góra Ślęza, i ze na niej rajskie drzewo! nie zmienie sie w nietoperza chyba ze by na glowe jeblo,
ZIMNO 🥶 (original: COLD 🥶) Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Great 🎉