live
Wchodzę w noc, neon pali mi wzrok, miasto bije jak bass, czuję każdy krok, myśli krążą jak dym nad blokami, piszę prawdę na bitach, nie między snami. Telefon świeci, świat chce mnie znać, każdy mówi „teraz”, nikt nie mówi „czekaj”, robię swoje, nie muszę się bać, bo mam flow w głowie, a nie na zegarkach. Refren To mój czas, to mój vibe, lecę wysoko, łapię ten klimat, nocny puls, serce live, mówię co czuję, nie co wypada. To mój czas, to mój vibe, każdy wers jak krok do przodu, gram to głośno, nie pytaj jak, bo to życie na bitach, bez kodu. Zwrotka 2 Widzę twarze, każdy gra tu rolę, ja bez maski, nawet gdy jest gorzej, nie sprzedaję duszy za chwilę braw, wolę ciszę i spokój niż pusty blask. Stare błędy uczą mnie jak żyć, nowe plany nie chcą długo śnić, każdy dzień to kolejny wers, każdy wers to mój własny sens.
You may also like

Leave a comment
Wchodzę w noc, neon pali mi wzrok, miasto bije jak bass, czuję każdy krok, myśli krążą jak dym nad blokami, piszę prawdę na bitach, nie między snami. Telefon świeci, świat chce mnie znać, każdy mówi „teraz”, nikt nie mówi „czekaj”, robię swoje, nie muszę się bać, bo mam flow w głowie, a nie na zegarkach. Refren To mój czas, to mój vibe, lecę wysoko, łapię ten klimat, nocny puls, serce live, mówię co czuję, nie co wypada. To mój czas, to mój vibe, każdy wers jak krok do przodu, gram to głośno, nie pytaj jak, bo to życie na bitach, bez kodu. Zwrotka 2 Widzę twarze, każdy gra tu rolę, ja bez maski, nawet gdy jest gorzej, nie sprzedaję duszy za chwilę braw, wolę ciszę i spokój niż pusty blask. Stare błędy uczą mnie jak żyć, nowe plany nie chcą długo śnić, każdy dzień to kolejny wers, każdy wers to mój własny sens.