Bloki 26

0:00
0:00
Bloki 26

o drogę, Zostawiam za sobą strach i każdą marną obawę. (Outro) Nie patrz wstecz. Tylko to, co przed nami, ma znaczenie. Zostaw ten chaos za sobą. Ta, 2026. Proste.Wstaję rano, znowu duszno, choć okno otwarte, Życie rzuca mi wyzwania, a ja gram w otwarte karty. Mówią: "odpuść sobie, stary, to nie ma sensu", A ja kładę na to uwagę, nie potrzebuję ich atestu. Każdy dzień to dążenie do spokoju, W labiryncie bloków, gdzie trudności czają się w mroku. Widzę ludzi, co na klatkach gubią swoje sny, Zamiast gonić marzenia, kłócą się o byle co, o parę dni. Nie mam zamiaru trwać w tym miejscu bez celu, Mam swój plan, swój rytm, co beton kruszy. (Refren) (2x) To jest mój świat, moje zasady i mój tlen, Choć bywa bardzo ciężko, nie zapadam w sen. Idę pod prąd, nie pytam nikogo o drogę, Zostawiam za sobą strach i każdą marną obawę. (Zwrotka 2) Pamiętam kolegów, co obiecali wielkie rzeczy, Dziś ich nie ma, zniknęli jak dym, wbili się w chmury. Fałszywe uśmiechy, wbite w plecy oszustwa, Taki klimat, bracie, tu nikt ci nie pomoże. Musisz sam wydrapać drogę uporem do celu, Bo tych, co cię wspierają, jest naprawdę niewielu. Czasem złość mnie zalewa, gdy widzę tę hipokryzję, Ludzie bez twarzy, co sprzedają swoją wizję. Ale idę dalej, mam swój kręgosłup i swoją dumę, Zrozumiesz to kolego, jeśli czujesz tę samą siłę.

1 Comments

Leave a comment

Author
6 months ago

o drogę, Zostawiam za sobą strach i każdą marną obawę. (Outro) Nie patrz wstecz. Tylko to, co przed nami, ma znaczenie. Zostaw ten chaos za sobą. Ta, 2026. Proste.Wstaję rano, znowu duszno, choć okno otwarte, Życie rzuca mi wyzwania, a ja gram w otwarte karty. Mówią: "odpuść sobie, stary, to nie ma sensu", A ja kładę na to uwagę, nie potrzebuję ich atestu. Każdy dzień to dążenie do spokoju, W labiryncie bloków, gdzie trudności czają się w mroku. Widzę ludzi, co na klatkach gubią swoje sny, Zamiast gonić marzenia, kłócą się o byle co, o parę dni. Nie mam zamiaru trwać w tym miejscu bez celu, Mam swój plan, swój rytm, co beton kruszy. (Refren) (2x) To jest mój świat, moje zasady i mój tlen, Choć bywa bardzo ciężko, nie zapadam w sen. Idę pod prąd, nie pytam nikogo o drogę, Zostawiam za sobą strach i każdą marną obawę. (Zwrotka 2) Pamiętam kolegów, co obiecali wielkie rzeczy, Dziś ich nie ma, zniknęli jak dym, wbili się w chmury. Fałszywe uśmiechy, wbite w plecy oszustwa, Taki klimat, bracie, tu nikt ci nie pomoże. Musisz sam wydrapać drogę uporem do celu, Bo tych, co cię wspierają, jest naprawdę niewielu. Czasem złość mnie zalewa, gdy widzę tę hipokryzję, Ludzie bez twarzy, co sprzedają swoją wizję. Ale idę dalej, mam swój kręgosłup i swoją dumę, Zrozumiesz to kolego, jeśli czujesz tę samą siłę.

User avatar
169
Total plays
16
Followers
2
Following

You may also like