hula kula mefistokels

0:00
0:00
hula kula mefistokels

Układ 2-kolumnowy Tekst piosenki:Feno - Afterszok Życie to dziwka Chyba, że masz w naturze freestyle Wyniosłem zasady z boiska Bez zbędnego lania po pyskach Bez zbędnego ćpania na dyskach Od zawsze prowadzi mnie wizja Od zawsze ostra amunicja Przygotowana na wystrzał Sypie się proch na melanżach Mnie to przestało wystarczać Powykręcany po lajnach Zasilam line-up Kurwy chcą cięgla mi coś udowadniać Nigdy nie miałem zwyczaju, się tym sugerować Co pierdolą mi dookoła Dziś nie mam czego żałować Z Ramzem lecimy pierwsze sto koła dolarów A nawet nie robiłem tego dla szpanu Tylko dla funu Tylko dla paru ziomali, co kumali fazę i kumali, że to mój nałóg Nigdy nie chciałem mieć psychofanów Bo się to wiąże z brakiem umiaru, kiedy zrzucają cię już z piedestału Bo nie chciałeś z nimi polecieć do baru A znam paru takich co poczuli zawód Bo spotkali swoich idoli w realu Dziś mają mordy spuchnięte od żalu, jakby nie mogli odstawić towaru Gadasz o hajsie, to najpierw go zarób Co to za biznes, co nie ma planu Otwierasz pizdę jak na przesłuchaniu I mówisz o każdym detalu Pierdolę fakeów, co patrzą się z góry Jakby się na chmury wjebali na piździe Chociaż plamami są dla tej kultury I takich jak oni to gaszę jak gwizdek Zawsze wstydzili się swojej natury Dlatego tworzą te fałszywe wizje Ja w tej gonitwie opalam fifkę Zaczynam się tam, gdzie kończy się system Liczę se flotę, bo spłacam dillera Przez to mam paru idoli na siema W końcu poczułem jak pochłania melanż Z czym się go je, gdy jeść za co nie masz Czasem najlepiej jest zacząć od zera Nie szkoda tlenu na zepsuty temat Typeczki chcieliby wszystko na teraz A nawet nie skończyli pierwszego dema Debile myślą, że wrodzony talent A to ciężka praca popycha mnie dalej Bo wtedy gdy ty porzuciłeś zajawe Ja ciągle pisałem, zrobiony towarem I nie przejmowałem się tym co gadałeś Bo głęboko w chuju mam twoje zdanie Dziś mnie oglądasz na małym ekranie I przecierasz oczy przez niedowierzanie Każdy przekminia tu plany na ruchy Hajsy na ciuchy i na mlode dupy Ja nigdy nie chcialem chodzic na skroty Dlatego ciagle mam przetarte buty Snia mi sie nuty, snia sie melodie Czasami sa zle, a czasem sa dobre Na oczach zawsze mam rozowe gogle I to co wymarze to kurwa osiagne

3 Comments

Leave a comment

Author
8 months ago

Układ 2-kolumnowy Tekst piosenki:Feno - Afterszok Życie to dziwka Chyba, że masz w naturze freestyle Wyniosłem zasady z boiska Bez zbędnego lania po pyskach Bez zbędnego ćpania na dyskach Od zawsze prowadzi mnie wizja Od zawsze ostra amunicja Przygotowana na wystrzał Sypie się proch na melanżach Mnie to przestało wystarczać Powykręcany po lajnach Zasilam line-up Kurwy chcą cięgla mi coś udowadniać Nigdy nie miałem zwyczaju, się tym sugerować Co pierdolą mi dookoła Dziś nie mam czego żałować Z Ramzem lecimy pierwsze sto koła dolarów A nawet nie robiłem tego dla szpanu Tylko dla funu Tylko dla paru ziomali, co kumali fazę i kumali, że to mój nałóg Nigdy nie chciałem mieć psychofanów Bo się to wiąże z brakiem umiaru, kiedy zrzucają cię już z piedestału Bo nie chciałeś z nimi polecieć do baru A znam paru takich co poczuli zawód Bo spotkali swoich idoli w realu Dziś mają mordy spuchnięte od żalu, jakby nie mogli odstawić towaru Gadasz o hajsie, to najpierw go zarób Co to za biznes, co nie ma planu Otwierasz pizdę jak na przesłuchaniu I mówisz o każdym detalu Pierdolę fakeów, co patrzą się z góry Jakby się na chmury wjebali na piździe Chociaż plamami są dla tej kultury I takich jak oni to gaszę jak gwizdek Zawsze wstydzili się swojej natury Dlatego tworzą te fałszywe wizje Ja w tej gonitwie opalam fifkę Zaczynam się tam, gdzie kończy się system Liczę se flotę, bo spłacam dillera Przez to mam paru idoli na siema W końcu poczułem jak pochłania melanż Z czym się go je, gdy jeść za co nie masz Czasem najlepiej jest zacząć od zera Nie szkoda tlenu na zepsuty temat Typeczki chcieliby wszystko na teraz A nawet nie skończyli pierwszego dema Debile myślą, że wrodzony talent A to ciężka praca popycha mnie dalej Bo wtedy gdy ty porzuciłeś zajawe Ja ciągle pisałem, zrobiony towarem I nie przejmowałem się tym co gadałeś Bo głęboko w chuju mam twoje zdanie Dziś mnie oglądasz na małym ekranie I przecierasz oczy przez niedowierzanie Każdy przekminia tu plany na ruchy Hajsy na ciuchy i na mlode dupy Ja nigdy nie chcialem chodzic na skroty Dlatego ciagle mam przetarte buty Snia mi sie nuty, snia sie melodie Czasami sa zle, a czasem sa dobre Na oczach zawsze mam rozowe gogle I to co wymarze to kurwa osiagne

8 months ago

Juicy! 🍉

8 months ago

Bars: On point 🎯 Delivery: Great 🎉 Impression: Dope 🔥

User avatar
662
Total plays
37
Followers
46
Following

You may also like