dzień wypłaty
Rozpierdala mnie debilizm Kurwa serio nie ogarniam Każdy pierdoli coś o mnie Ale jebie mnie ta gadka Jak się wkurwie to nie skończę Uwierz kurwo wraca karma Jak przekroczysz już barierę To nie pomoże ci matka Leczysz kompleksy dragami Kurwa serio to porażka Potem pierdolisz coś o mnie Suki chcą mnie umoralniać Jak się wkurwie to wyjebie Nie wiesz ile mam na barkach Robiłem dużo zlłych rzeczy Przez co płakała też matka Łeb mam zryty jak opony Które zdzieramy o asfalt Zanim ruszysz lepiej pomysł Bo nie skończy się na lunchach Kiedyś byłem wyśmiewany Nikt nie chciał mnie swoich szajkach Teraz pierdolą mnie te hieny Co nie ściągają kagańca Nikt nie przyzna się do błędu Bo za bardzo ryje prawda Chuj mnie jebie twój zegarek Bo nie liczę już na farta Miałem już ekipę życia Miałem już miłość i sprawdzian Teraz stawiam sam na siebie Jestem tylko ja i kartkA
You may also like

Leave a comment
See track description ↑
Niezłe