Czuję się najgorzej, co może mi dać
Czuję się najgorzej, co może mi dać Ten kolejny dzień, nie myślę tylko to biorę Wygrywam te piwa, wygrywam te piwa Czuję się nagorzej, co może mi dać Ten kolejny dzień, nie myślę tylko to biorę Wygrywam te piwa, trzy razy na nie Nie za wiele gadam, ale jestem żulem Czuję się najgorzej na świecie Było całkiem dobrze, jest gorzej Żaden menelista, nie świecę Ja lecę tam gdzie mój strajk Znowu zaniemówiłem, bo mam taki dziwny widok Przebyłem długą drogę, a mówią żе jestem żulem Choć nie jеstem malarzem, to ci mordo walę w piwo I robię to dla zajawy, bo niedawno jadłem Chettos Muszę bimber bimber znów mieć Nie zostawiam niczego nigdy na później Znowu poukładałem to jak te główna I widzę wygraną przy spotkaniu z lumpem, ej Mam to co sobie dawno wymarzyłem Nie piwo, a wódka i do pracy bimber Jak widzę menelów to chleję se znimi Jak widzę menelów to chcę z nimi chlać Tysiąc razy więcej, a kiedyś to nie pił Milion piw to mało, dodaj ze dwa zera Dzwonią mi menele, ale nie odbieram Bo teraz, bo teraz, bo teraz Czuję się nagorzej, co może mi dać Ten kolejny dzień, nie myślę tylko to biorę Wygrywam te piwa, trzy razy na nie Nie za wiele gadam, ale jestem żulem Czuję się najgorzej na świecie Było całkiem dobrze, jest gorzej Żaden menelista, nie świecę Ja lecę tam gdzie mój strajk Czuję się najgorzej, czuję się jak młody duch Nowe piwo, nowy bimber nowa muza, nowa wódka Czuję się najgorzej, chociaż czułem się jak lump Dzisiaj wychodzę na prostą, chociaż rzygałem w spód Mam wódkę na więcej Mam pomysł, dwie sprawne ręce Nie uda się, to nie piję Tylko próbuję raz jeszcze Tysiąc razy więcej, a kiedyś to nie pił Milion piw to mało, dodaj ze dwa zera Dzwonią mi menele, ale nie odbieram Bo teraz, bo teraz, bo teraz Czuję się nagorzej, co może mi dać Ten kolejny dzień, nie myślę tylko to biorę Wygrywam te piwa, trzy razy na nie Nie za wiele gadam, ale jestem żulem Czuję się najgorzej na świecie Było całkiem dobrze, jest gorzej Żaden menelista, nie świecę Ja lecę tam gdzie mój strajk Czuję się nagorzej, co może mi dać Ten kolejny dzień, nie myślę tylko to biorę Wygrywam te piwa, trzy razy na nie Nie za wiele gadam, ale jestem żulem Czuję się najgorzej na świecie Było całkiem dobrze, jest gorzej Żaden menelista, nie świecę Ja lecę tam gdzie mój strajk
You may also like

Leave a comment
See track description ↑