na mordę knebel

0:00
0:00
na mordę knebel

Słyszysz ? Coś się wije w mroku Milczysz ? Nie chcesz mieć kłopotów ? Strach ? Dotrzymuje kroku Masz kose w brzuchu kurwo jesteś szoku ?Czarne zwierciadło klucz do koszmaru Uwierz mi kurwo będzie jak w rajuOblewam kwasem pozostałe ścierwo Oczy się patrzą w słoikach Drecze te kurwy aż zdechną Masz swoje życie to w moje nie Terror na bitach przychodzi jak lipa groteskowo z uśmiechem za gardziel chwytaI patrzy się w oczy słyszy jak oddychasz Już wiesz że to ja ? To też wiesz że zdychaszPręgi po biczach cierpienia chcica Powtarzająca się ta sama kliszaVolum na maxa bo wjeżdża jazda Na terror nastaw fale bo czas mam Nie ma że basta w lesie gdzieś chatka W niej czeka klatka psychiczna miazgaLecisz na hukach o tym ta nuta Na mordę luta luki nie musiałem tam szukać Poczuj na bebechy buta Wypluj tu flaki i pluca Petla zabojcza gadka chorobotwórcza kosa po szyji cie muskam przejechac po krtani mam checi podnosi sie slupek rteci w tej chwili patrzysz w oczy skolopendry temat zamkniety zamkniety jak oddech na pętli słyszysz te wersy .to sa slowa przepowiedni jak jeszcze zyjesz to zdechnij czujac przy tym najgorsze meki krzyki i jeki reki nie podam to ludzka stonoga na boga ze glowa w odbycie ? chemiczny wyciek uwaga żrące slowa pokrycie ? w umysle mące wrastam sie w zycie twoje jak pnącze bedziemy na szczycie poczekaj tylko to dokoncze wiruje obraz zrobilo sie duszno czujesz ciezkie pluca nie czeka cie jutro jestem iluzją idealnym tworem ale w twojej projekci bede potworem dzikim znachorem chorym doktorem ciezkim nowotworem taka rzeczy kolej dodolej terrorru na na morde knebel i kolejny szczebel i nie m ze hebel bobo mam cisnienie i tak jak na scenie obuch poczujesz na szczenie pokaz kotku co masz w srodku klucze anatomi granice rozsadku ze bede cie kroil a ty tylko patrzyl porycie na bani zaczne od poczatku przykuty do stolu scenerie sam nazwij trzaski blaski na mordach biale maski.. oczy jak haski pokolei kazdy wwwwwwwiercam sie banie powoli cos kurwo cie boli ? dorzucam agoni ...by cie jakoś przystroic otwieram brzuch twoj i flaki na klate ci klade zapamietaj chamie nie zjedziesz mam tu kilka specyfikow tak wiec jestes swiadomy calego bolu bez kitu sastrzykow pelno tortury to alias jestem pochłonięty odetne ci reke i wcisne do gęby kurwo masz skrety ? na bok sentymenty przyznam ze zrucham cje gdy bedziesz dretwy . na banj spiecie i akcji ciecie czego nie kumasz ? cięcie o czym myślisz powiedz szczerze w sumie i tak nie uwierzę rysy na psychice nosze na sercu ciezkie kamienie ale kurwa moge stwierdzic ze wszystko bylo w cenie nie za toba lecz po tobie moge jechac nawet w grobie mam spojrzenie bazyliszka moge przyjrzeć ci sie z bliska ? krew gestnieje i dretwiejesz tlen odbiera gardlo sciska oczy ci do czaszki wciskam jam zyciowy anarchista mowia ze jestem wadliwy beda wypierdalac piskach ten co mnie nie lubi pizda bo mam kumate spojrzenie jak ci się coś nie podoba to wypierdalaj do siebie urzadze kurwom masakre poprawka krwawy karnawał wal na tryby jak sie pruje kto pozwolil mu sie stawiac gdzie ich miejsce gdzie psy wsciekle ujadaja Sączą piane w lapach popcorn no i czekam tu na akcje rozszarpanie bo tego nie bylo w planie ze kurwisko cie okłamie i ze bedziesz whodził do środka przez metalową bramę to gdzie w koło same mury mało który wie ze szczury Te niewidzialne kaptury z osobistych obserwacji powiem to kurwy z natury pozamykane umysly najlepiej to kalambury cos przekaza im bo dauny maja w baniach same dziury tak bez końca gdy gorąca już to nie chce tracić ciepła na pewno zapamięta te Morfeusza wejścia wołaj księdza bo mnie rzuca zanim sie zesra to kuca sie nie wola tylko puca przyjdziesz mozesz zwalic kuca

2 Comments

Leave a comment

Author
1 year ago

Słyszysz ? Coś się wije w mroku Milczysz ? Nie chcesz mieć kłopotów ? Strach ? Dotrzymuje kroku Masz kose w brzuchu kurwo jesteś szoku ?Czarne zwierciadło klucz do koszmaru Uwierz mi kurwo będzie jak w rajuOblewam kwasem pozostałe ścierwo Oczy się patrzą w słoikach Drecze te kurwy aż zdechną Masz swoje życie to w moje nie Terror na bitach przychodzi jak lipa groteskowo z uśmiechem za gardziel chwytaI patrzy się w oczy słyszy jak oddychasz Już wiesz że to ja ? To też wiesz że zdychaszPręgi po biczach cierpienia chcica Powtarzająca się ta sama kliszaVolum na maxa bo wjeżdża jazda Na terror nastaw fale bo czas mam Nie ma że basta w lesie gdzieś chatka W niej czeka klatka psychiczna miazgaLecisz na hukach o tym ta nuta Na mordę luta luki nie musiałem tam szukać Poczuj na bebechy buta Wypluj tu flaki i pluca Petla zabojcza gadka chorobotwórcza kosa po szyji cie muskam przejechac po krtani mam checi podnosi sie slupek rteci w tej chwili patrzysz w oczy skolopendry temat zamkniety zamkniety jak oddech na pętli słyszysz te wersy .to sa slowa przepowiedni jak jeszcze zyjesz to zdechnij czujac przy tym najgorsze meki krzyki i jeki reki nie podam to ludzka stonoga na boga ze glowa w odbycie ? chemiczny wyciek uwaga żrące slowa pokrycie ? w umysle mące wrastam sie w zycie twoje jak pnącze bedziemy na szczycie poczekaj tylko to dokoncze wiruje obraz zrobilo sie duszno czujesz ciezkie pluca nie czeka cie jutro jestem iluzją idealnym tworem ale w twojej projekci bede potworem dzikim znachorem chorym doktorem ciezkim nowotworem taka rzeczy kolej dodolej terrorru na na morde knebel i kolejny szczebel i nie m ze hebel bobo mam cisnienie i tak jak na scenie obuch poczujesz na szczenie pokaz kotku co masz w srodku klucze anatomi granice rozsadku ze bede cie kroil a ty tylko patrzyl porycie na bani zaczne od poczatku przykuty do stolu scenerie sam nazwij trzaski blaski na mordach biale maski.. oczy jak haski pokolei kazdy wwwwwwwiercam sie banie powoli cos kurwo cie boli ? dorzucam agoni ...by cie jakoś przystroic otwieram brzuch twoj i flaki na klate ci klade zapamietaj chamie nie zjedziesz mam tu kilka specyfikow tak wiec jestes swiadomy calego bolu bez kitu sastrzykow pelno tortury to alias jestem pochłonięty odetne ci reke i wcisne do gęby kurwo masz skrety ? na bok sentymenty przyznam ze zrucham cje gdy bedziesz dretwy . na banj spiecie i akcji ciecie czego nie kumasz ? cięcie o czym myślisz powiedz szczerze w sumie i tak nie uwierzę rysy na psychice nosze na sercu ciezkie kamienie ale kurwa moge stwierdzic ze wszystko bylo w cenie nie za toba lecz po tobie moge jechac nawet w grobie mam spojrzenie bazyliszka moge przyjrzeć ci sie z bliska ? krew gestnieje i dretwiejesz tlen odbiera gardlo sciska oczy ci do czaszki wciskam jam zyciowy anarchista mowia ze jestem wadliwy beda wypierdalac piskach ten co mnie nie lubi pizda bo mam kumate spojrzenie jak ci się coś nie podoba to wypierdalaj do siebie urzadze kurwom masakre poprawka krwawy karnawał wal na tryby jak sie pruje kto pozwolil mu sie stawiac gdzie ich miejsce gdzie psy wsciekle ujadaja Sączą piane w lapach popcorn no i czekam tu na akcje rozszarpanie bo tego nie bylo w planie ze kurwisko cie okłamie i ze bedziesz whodził do środka przez metalową bramę to gdzie w koło same mury mało który wie ze szczury Te niewidzialne kaptury z osobistych obserwacji powiem to kurwy z natury pozamykane umysly najlepiej to kalambury cos przekaza im bo dauny maja w baniach same dziury tak bez końca gdy gorąca już to nie chce tracić ciepła na pewno zapamięta te Morfeusza wejścia wołaj księdza bo mnie rzuca zanim sie zesra to kuca sie nie wola tylko puca przyjdziesz mozesz zwalic kuca

1 year ago

On the Low 🤫 Niesamowite 💎 dobre dobre dobre bracie 👌 👏 👍 💪 🙌 szacunek lubię 🇧🇪 👍 moje piosenki lubię twoją muzykę al bro jesteś dobry bracie 💯 🙏 szacunek 🇧🇪 👍 🎵 🎉 w @Pasca.JJ (original: On the Low 🤫 Amazing 💎 good good good bro 👌 👏 👍 💪 🙌 respect like 🇧🇪 👍 my songs like back yours music al bro you good to bro 💯 🙏 respect 🇧🇪 👍 🎵 🎉 at @Pasca.JJ) Bars: Dope 🔥 Delivery: Dope 🔥 Impression: Dope 🔥

User avatar
495
Total plays
16
Followers
3
Following

You may also like