Prawda o szkole

0:00
0:00
Prawda o szkole

Po jaki chuj jest nam szkoła stara nauczycielka do odpowiedzi już woła A ja nie chce słuchać Ale z niej suka Szybko wypierdalaj korepetycja w drzwiach puka Nie moge powiedzieć o szkole nic kolego mówią że skończysz na złomie ale tam zarobie więcej niż z nauczycielami popierdolonego Nie mam czasu stary Gubisz czarme okulary Cipa od matmy próbuje mnie gonić A ja chce demona sam u siebie wyłonić Na śmieciach więcej zarobie niż nauczyciele Najwyżej będziemy bandą jak starzy przyjaciele Ładuję telefon nie myśląc o szkole Kiedy tam wróce to świat rozpierdole Moja psychika w budzie se nie radzi A ten chuj mi palcem przed nosem gardzi Nie wiem czy chce powrócić do przedszkola Ale tam było lepiej nie krzyczeli tak jak w szkołach Wole chyba już sie kurwa zabić Niż w jebanej szkole sobie na grabić Zawsze byłem myślą zajebistą myślą A teraz sie boje co na sprawdzianach wymyślą Nie mam czasu stary Gubisz czarne okulary Cipa od matmy próbuje mnie gonić A ja chce demona sam u siebie wyłonić Na smieciach wiecej zaronie niż nauczyciele Najwyżej będziemy bandą jak starzy przyjaciele Nie boje sie już kurwy szmaty jebanej A oni tylko patrzą i nie dowierzają Że ja takie słowa do nich wypowiadam i już mnie dosyć powoli mają A ja bym chciał tylko zmienić życie na lepsze By nie pierdolić słów jak wiepsze By teraz nie bekać alkoholem Tylko cieszyć sie nie zjebanym zdrowiem

1 Comments

Leave a comment

Author
1 year ago

Po jaki chuj jest nam szkoła stara nauczycielka do odpowiedzi już woła A ja nie chce słuchać Ale z niej suka Szybko wypierdalaj korepetycja w drzwiach puka Nie moge powiedzieć o szkole nic kolego mówią że skończysz na złomie ale tam zarobie więcej niż z nauczycielami popierdolonego Nie mam czasu stary Gubisz czarme okulary Cipa od matmy próbuje mnie gonić A ja chce demona sam u siebie wyłonić Na śmieciach więcej zarobie niż nauczyciele Najwyżej będziemy bandą jak starzy przyjaciele Ładuję telefon nie myśląc o szkole Kiedy tam wróce to świat rozpierdole Moja psychika w budzie se nie radzi A ten chuj mi palcem przed nosem gardzi Nie wiem czy chce powrócić do przedszkola Ale tam było lepiej nie krzyczeli tak jak w szkołach Wole chyba już sie kurwa zabić Niż w jebanej szkole sobie na grabić Zawsze byłem myślą zajebistą myślą A teraz sie boje co na sprawdzianach wymyślą Nie mam czasu stary Gubisz czarne okulary Cipa od matmy próbuje mnie gonić A ja chce demona sam u siebie wyłonić Na smieciach wiecej zaronie niż nauczyciele Najwyżej będziemy bandą jak starzy przyjaciele Nie boje sie już kurwy szmaty jebanej A oni tylko patrzą i nie dowierzają Że ja takie słowa do nich wypowiadam i już mnie dosyć powoli mają A ja bym chciał tylko zmienić życie na lepsze By nie pierdolić słów jak wiepsze By teraz nie bekać alkoholem Tylko cieszyć sie nie zjebanym zdrowiem

User avatar
104
Total plays
17
Followers
8
Following

You may also like