Trap Style
0:00
0:00
Wpadam jak cień, nie mam sumy, mam cel, Twoja ekipa to zlepek pustych klatek jak sen. Nie pytaj o nic – ja nie gadam, ja tnę, Zostawiam tylko popiół, jakby tu spadł deszcz. Zwrotka 1: Nie mam litości – mam gniew, mam lot, Twoja mowa to blef, mój styl to szok. Biję jak dzwon, gdy wchodzę w ten blok, Nie potrzebuję tłumu – wystarcza mój krok. Mówisz, że masz coś? Nie masz nic, ziom, Jesteś jak cień – znikasz, gdy wschodzi front. Zimny jak lód, choć płonę jak gaz, Wchodzę na scenę i zmiatam cię z tras. Refren: Wpadam jak cień, nie mam sumy, mam cel, Twoja ekipa to zlepek pustych klatek jak sen. Nie pytaj o nic – ja nie gadam, ja tnę, Zostawiam tylko popiół, jakby tu spadł deszcz.
You may also like

Leave a comment
Wpadam jak cień, nie mam sumy, mam cel, Twoja ekipa to zlepek pustych klatek jak sen. Nie pytaj o nic – ja nie gadam, ja tnę, Zostawiam tylko popiół, jakby tu spadł deszcz. Zwrotka 1: Nie mam litości – mam gniew, mam lot, Twoja mowa to blef, mój styl to szok. Biję jak dzwon, gdy wchodzę w ten blok, Nie potrzebuję tłumu – wystarcza mój krok. Mówisz, że masz coś? Nie masz nic, ziom, Jesteś jak cień – znikasz, gdy wschodzi front. Zimny jak lód, choć płonę jak gaz, Wchodzę na scenę i zmiatam cię z tras. Refren: Wpadam jak cień, nie mam sumy, mam cel, Twoja ekipa to zlepek pustych klatek jak sen. Nie pytaj o nic – ja nie gadam, ja tnę, Zostawiam tylko popiół, jakby tu spadł deszcz.