SBA99 - Zrozumiałem
i z czasem pojąłem to wszystko dobrze że nie jest za późno, to wszystko było iluzją dziś przejrzałem na oczy, ważyły słowa i potrzebowałem pomocy dziękuję że mogłem liczyć na ciebie, dziś jestem pewien że Bóg nas pojednał zostań moją żoną o tym dziś temat, wczoraj mnie jak na prawdziwa kobieta jutro zapytam spacer czy teatr, Nałogów już nie ma no widzisz zaczynam swój spektakl, nikt gra na niby chce życie to przeżyć i miec coś od niego, mam ciebie i czuję że raj jest gdzieś niedaleko, już bez kłamstw z mojej strony choć dobrze wiedziałaś że nie mówię ci prawdy, W chuj bywam uparty bo bałem się zmian i zaczynam kolorować ten świat, paleta kolorów wskaże mi drogę gdzie iść i by nie nikt nie podstawił mi nogę, bezustannie myślę o tobie, bez zastanowienia pójdę za tobą w ogień, Będzie jak znak kolor miłości bo to ty nie oni, podałaś mi rękę gdy byłem w niewoli, Pragniesz bym został spokojny ,zabiję za ciebie dlatego się boisz, walczy aż dotąd aż starczy mi sił jeśli przegram w stronę silniejszy jeśli znowu padnę wrócę z karabinem , jestem jak miód na serce i przyciągasz mi jak horyzont słońce, skutecznie go i rany i jak wodę utleniona oczyszcze otoczenie by ran nie zadawali, twój żołnierz na froncie do końca na całość lepiej niech się z daleka trzymają i seby z Kowar czyli katastrofy nie odpalają
You may also like

Leave a comment
i z czasem pojąłem to wszystko dobrze że nie jest za późno, to wszystko było iluzją dziś przejrzałem na oczy, ważyły słowa i potrzebowałem pomocy dziękuję że mogłem liczyć na ciebie, dziś jestem pewien że Bóg nas pojednał zostań moją żoną o tym dziś temat, wczoraj mnie jak na prawdziwa kobieta jutro zapytam spacer czy teatr, Nałogów już nie ma no widzisz zaczynam swój spektakl, nikt gra na niby chce życie to przeżyć i miec coś od niego, mam ciebie i czuję że raj jest gdzieś niedaleko, już bez kłamstw z mojej strony choć dobrze wiedziałaś że nie mówię ci prawdy, W chuj bywam uparty bo bałem się zmian i zaczynam kolorować ten świat, paleta kolorów wskaże mi drogę gdzie iść i by nie nikt nie podstawił mi nogę, bezustannie myślę o tobie, bez zastanowienia pójdę za tobą w ogień, Będzie jak znak kolor miłości bo to ty nie oni, podałaś mi rękę gdy byłem w niewoli, Pragniesz bym został spokojny ,zabiję za ciebie dlatego się boisz, walczy aż dotąd aż starczy mi sił jeśli przegram w stronę silniejszy jeśli znowu padnę wrócę z karabinem , jestem jak miód na serce i przyciągasz mi jak horyzont słońce, skutecznie go i rany i jak wodę utleniona oczyszcze otoczenie by ran nie zadawali, twój żołnierz na froncie do końca na całość lepiej niech się z daleka trzymają i seby z Kowar czyli katastrofy nie odpalają
G.O.A.T. 🐐 G.O.A.T. 🐐 G.O.A.T. 🐐 Bars: Perfect 💯 Delivery: Perfect 💯 Impression: Perfect 💯