Piano Roll (19:47)
znowu mialem spac isc ,kurwa wczoraj mi nie wyszło... no i nie mam na sen szansy zadnej dzis ..... odpalił bolid ,i po bandzie driftem ,wymienilem sobie koła ,ryzyk fizyk pirdole zamulony pit stop ,zdublowałem sam siebie wczoraj chociaz wystartuje jutro... to chyba przez te : biale lustro ,kusi towar co hiuston jadła ,to od niejakiego pana pabla... gotuje sie mi zupa na łyżce.. jak zniknie mi z ostatniej dyskietki tekst ,nie ockne sie ..w paincie sobie edytuje jak rezyser zycie ,co dnia korektor traci dusze ,dlugopisy -to jest temat ktorego nie porusze , jednym ciagiem bez powodu ,co sie uda na papier z tego= leje i szaleje moja dusza ,,,bez pierdolenia chhociaz data sie zmienia ,nie zrywam kartek z kalendarza ,zdarza sie ze przespałem pojutrze i wczoraj mam nadal .... mam problem by caly wzor poukladac ... w glowie nowe wzory ,jakbym byl fryzjerem to asymetria gwarantowana....zapraszam na salon , mam tu w menu to co da lot bez biletu na wizzaira.... wycieczka do rana ,bez bukowania i daty wylotu ,....hokus pokus. swiat pelen pokus, chudini chcialby dac amtidotum ale ludzie przez zawisc w genach ,zamiast sprobowac zrozumiec to ,to opluja cie bo to nie jest oplacalny temat, lepiej komus . gdy skopał go los ,no to pierszym byc chcesz by skore z niego zdzierac .... litosci niema ,,mam napady mysli by uzyc broni ,ktora tez mnie co dnia z ukrycia woła ,, celuj w nich strzelaj , po co ci sumienie przeciez juz dawno w tobie uczuc niema... twardy temat ,za te pierwsze tak ,teraz Rafał nie ma juz haju ,za to pozdrowienia od kazdej substancji co od dzien dobry az do bez dowidzenia...za granicami ,Powrotu nie ma ,,jeden rAz i trasa sie zmienia ,bez braw ,pusta scena ,aktor ma wyjebane na rezysera , wyjebane na holiwood jak nie jest na topie juz ,,,teraz niie ma polotu na sławe, sypie ci sie ,codnia zycie .... zalega kurz ? sprzatasz przez zwite ,to co pod nosem i rysuje sie mozg ,a ty zamiast róż dajesz swojej zonie ciernie i trud by roze wyobrazic sobie w glowie umysł jej mogl ... zapomniany zapach ,tlumi kwiat alkochol gdy wracasz..... a karma wraca ...ewidentnie czekaj na ten dzien co na glowe ci za to wrzuci balast,jak eurotrip na parter z osmego pietra ,ostatni krok bo.na mysli nie zadziała blok ani unik ,seriami bez przerw i litosci ,ciosy bys zrozumial ze czas sie poddac ,poczuc spokuj i cisze ,,,to o amtidotum na psychozy ktore teraz pisze ,..
You may also like

Leave a comment
znowu mialem spac isc ,kurwa wczoraj mi nie wyszło... no i nie mam na sen szansy zadnej dzis ..... odpalił bolid ,i po bandzie driftem ,wymienilem sobie koła ,ryzyk fizyk pirdole zamulony pit stop ,zdublowałem sam siebie wczoraj chociaz wystartuje jutro... to chyba przez te : biale lustro ,kusi towar co hiuston jadła ,to od niejakiego pana pabla... gotuje sie mi zupa na łyżce.. jak zniknie mi z ostatniej dyskietki tekst ,nie ockne sie ..w paincie sobie edytuje jak rezyser zycie ,co dnia korektor traci dusze ,dlugopisy -to jest temat ktorego nie porusze , jednym ciagiem bez powodu ,co sie uda na papier z tego= leje i szaleje moja dusza ,,,bez pierdolenia chhociaz data sie zmienia ,nie zrywam kartek z kalendarza ,zdarza sie ze przespałem pojutrze i wczoraj mam nadal .... mam problem by caly wzor poukladac ... w glowie nowe wzory ,jakbym byl fryzjerem to asymetria gwarantowana....zapraszam na salon , mam tu w menu to co da lot bez biletu na wizzaira.... wycieczka do rana ,bez bukowania i daty wylotu ,....hokus pokus. swiat pelen pokus, chudini chcialby dac amtidotum ale ludzie przez zawisc w genach ,zamiast sprobowac zrozumiec to ,to opluja cie bo to nie jest oplacalny temat, lepiej komus . gdy skopał go los ,no to pierszym byc chcesz by skore z niego zdzierac .... litosci niema ,,mam napady mysli by uzyc broni ,ktora tez mnie co dnia z ukrycia woła ,, celuj w nich strzelaj , po co ci sumienie przeciez juz dawno w tobie uczuc niema... twardy temat ,za te pierwsze tak ,teraz Rafał nie ma juz haju ,za to pozdrowienia od kazdej substancji co od dzien dobry az do bez dowidzenia...za granicami ,Powrotu nie ma ,,jeden rAz i trasa sie zmienia ,bez braw ,pusta scena ,aktor ma wyjebane na rezysera , wyjebane na holiwood jak nie jest na topie juz ,,,teraz niie ma polotu na sławe, sypie ci sie ,codnia zycie .... zalega kurz ? sprzatasz przez zwite ,to co pod nosem i rysuje sie mozg ,a ty zamiast róż dajesz swojej zonie ciernie i trud by roze wyobrazic sobie w glowie umysł jej mogl ... zapomniany zapach ,tlumi kwiat alkochol gdy wracasz..... a karma wraca ...ewidentnie czekaj na ten dzien co na glowe ci za to wrzuci balast,jak eurotrip na parter z osmego pietra ,ostatni krok bo.na mysli nie zadziała blok ani unik ,seriami bez przerw i litosci ,ciosy bys zrozumial ze czas sie poddac ,poczuc spokuj i cisze ,,,to o amtidotum na psychozy ktore teraz pisze ,..
Bomb 💣