haubei - trafiam
0:00
0:00
W imię ojca i syna, to moje życie które niedobiega do końca jak final fantasy, Ten świat jest ekstrawertyczną jakby łykali extasy pomimo że niema finałowego wykończenia, ale niema w nim strachu brachu, bo męczy mnie pretensjonalny blok na którym się wychowałem i ten cukierkowy świat, którego nigdy zdobyć niechcialem i go nie zdobędę bo z krzyżem pokrzyżuje dobre maniery Bo świat szuka tych co na sobie ciężkie bary noszą, ale mimo upadków najbardziej na duchu podnoszą
You may also like

Leave a comment
W imię ojca i syna, to moje życie które niedobiega do końca jak final fantasy, Ten świat jest ekstrawertyczną jakby łykali extasy pomimo że niema finałowego wykończenia, ale niema w nim strachu brachu, bo męczy mnie pretensjonalny blok na którym się wychowałem i ten cukierkowy świat, którego nigdy zdobyć niechcialem i go nie zdobędę bo z krzyżem pokrzyżuje dobre maniery Bo świat szuka tych co na sobie ciężkie bary noszą, ale mimo upadków najbardziej na duchu podnoszą