Kartagina
Jak Kartagina zapuszczam się w tą dżunglę Bez przyczyny przyczyna jakbyś grał w wodną kurke Na kompie systemu czasu ikspek Gdzie grałeś w amunicję Zbieżności okoliczne Reslingiem witam te widowisko Życie to taki syndrom O którym nie Wiesz wszystko Mam hip-hop ta terapia Zabiera W cel też on tu naciera Jak Adolfa Hitlera Z epoki Kamienia Jak śpiewam czuję zawieruszenie Te całe przedstawienie Jest moim ziom refrenem Mam level który wybija noby Ich hunce tak jak mooby Nie widzę w tym przeszkody Wyroby to stalowe bo są amerykańskie Ja wale to jak boxer Się czuje w tym jak Wiking W krainie esesmankiej Mam jazdę Zapraszam Cię na próbną Tu gdzie Ludzie są chudną rzadko patrzą w lustro P Widzą prawdę okrutną Na jutro wszystko Znowu odkładasz Ciebie pyta się ziomek Co znowu Odpierdalasz Na falach poznasz typa z daleka Gdzie popadł blady w letarg Podcięra się gazetą To beton Wciągnął ruchome Piaski Mówili mu poważnie By postawił na Parking Z Holandii Wrócił jakiś czas temu No Niewiadomo za co No Niewiadomo Czemu Jak Nemo wciąż zadaje pytania Gdzie jesteś Jak ocalał Czy dam mu cos zajarać Badania zdjęcia se porób płuca Bo kaszlesz jak Ropucha Byś wiedział komu ufasz Jak utarg ogarniesz bo yumales Wiem nigdy nie pekales Ale trochę Speniales Że nie Wiesz co masz dalej Jak toczyc swą spulprace Sam trochę tam gadałeś Że klociles się z bratem Ma talent a propos niech się nie sienie Dla ludzi co są w dresie Dla ludzi z UNICEFem Jak Pepe po swoich Tych marchewkach Co wyrósł jak konewka Później trochę jak deska Kadencja Każdy ma krzyż go niesie Pamiętaj jak koneser Skończyłem jako Lepper Granat bierz na Adolfa Hitlera eź Na krótkie amunicję przestrzegam Jak shotgun który tu właśnie strzelam A tera witamy w hipermarkcie z reklamówką Biedronki
You may also like

Leave a comment
Jak Kartagina zapuszczam się w tą dżunglę Bez przyczyny przyczyna jakbyś grał w wodną kurke Na kompie systemu czasu ikspek Gdzie grałeś w amunicję Zbieżności okoliczne Reslingiem witam te widowisko Życie to taki syndrom O którym nie Wiesz wszystko Mam hip-hop ta terapia Zabiera W cel też on tu naciera Jak Adolfa Hitlera Z epoki Kamienia Jak śpiewam czuję zawieruszenie Te całe przedstawienie Jest moim ziom refrenem Mam level który wybija noby Ich hunce tak jak mooby Nie widzę w tym przeszkody Wyroby to stalowe bo są amerykańskie Ja wale to jak boxer Się czuje w tym jak Wiking W krainie esesmankiej Mam jazdę Zapraszam Cię na próbną Tu gdzie Ludzie są chudną rzadko patrzą w lustro P Widzą prawdę okrutną Na jutro wszystko Znowu odkładasz Ciebie pyta się ziomek Co znowu Odpierdalasz Na falach poznasz typa z daleka Gdzie popadł blady w letarg Podcięra się gazetą To beton Wciągnął ruchome Piaski Mówili mu poważnie By postawił na Parking Z Holandii Wrócił jakiś czas temu No Niewiadomo za co No Niewiadomo Czemu Jak Nemo wciąż zadaje pytania Gdzie jesteś Jak ocalał Czy dam mu cos zajarać Badania zdjęcia se porób płuca Bo kaszlesz jak Ropucha Byś wiedział komu ufasz Jak utarg ogarniesz bo yumales Wiem nigdy nie pekales Ale trochę Speniales Że nie Wiesz co masz dalej Jak toczyc swą spulprace Sam trochę tam gadałeś Że klociles się z bratem Ma talent a propos niech się nie sienie Dla ludzi co są w dresie Dla ludzi z UNICEFem Jak Pepe po swoich Tych marchewkach Co wyrósł jak konewka Później trochę jak deska Kadencja Każdy ma krzyż go niesie Pamiętaj jak koneser Skończyłem jako Lepper Granat bierz na Adolfa Hitlera eź Na krótkie amunicję przestrzegam Jak shotgun który tu właśnie strzelam A tera witamy w hipermarkcie z reklamówką Biedronki