Nie dajmy szans
Jak to kiedyś się toczyło Jak to na osiedlu było Byle tylko starczyło, ze swoimi się dzieliło Wszystkim.. Ziomki nie byli tylko kumplami A byli Ci kimś bliskim Woziło się w pięciu maluchem Upchani jak sardynki Dziewczyny lubiły Cole nie amerykańskie drynky I te nowinki co były dla nas chwilą Bo co nas obchodziło jak inni gdzieś tam żyją Co by nie było, to był piękny czas Większość prawdziwych przyjaźni niestety poszło w laaaass... I Ty nawet nie wiesz Mała ile bym dał By znów nastał ten beztroski gówniarza czas Ale najbardziej bym chciał by Twoja mama Była wśród nas... Wyobrażam sobie co możesz czuć Głupio mówić wiem co czuję.. I też za nią tęsknię choć nie znałem i żałuję... Jaki los jeszcze musi dotknąć nas? Dotknąć nas... Jaki? By na czas obudzić się i uczuć nie puścić w las? Pielęgnujmy co dobre w nas, nie dajmy diabłu szans... Nie dajmy szans...
You may also like

Leave a comment
Jak to kiedyś się toczyło Jak to na osiedlu było Byle tylko starczyło, ze swoimi się dzieliło Wszystkim.. Ziomki nie byli tylko kumplami A byli Ci kimś bliskim Woziło się w pięciu maluchem Upchani jak sardynki Dziewczyny lubiły Cole nie amerykańskie drynky I te nowinki co były dla nas chwilą Bo co nas obchodziło jak inni gdzieś tam żyją Co by nie było, to był piękny czas Większość prawdziwych przyjaźni niestety poszło w laaaass... I Ty nawet nie wiesz Mała ile bym dał By znów nastał ten beztroski gówniarza czas Ale najbardziej bym chciał by Twoja mama Była wśród nas... Wyobrażam sobie co możesz czuć Głupio mówić wiem co czuję.. I też za nią tęsknię choć nie znałem i żałuję... Jaki los jeszcze musi dotknąć nas? Dotknąć nas... Jaki? By na czas obudzić się i uczuć nie puścić w las? Pielęgnujmy co dobre w nas, nie dajmy diabłu szans... Nie dajmy szans...
Strong Bars 💪