c-buch - Brednie
inne stany trzymam w głowie kilka ich jest kazdy innym ziomem sam nie eiem czy defekt psychiki czy fabryka fenomenów klonów koloni nie chhce już widzieć szacunek do Ludzi chodź złudny przywilej uczucia, sentyment prawdziwość na chwile jak zmienia mi się osobowość w jedność to czuje żem Bogiem udźwignij to piętno Ty widzisz dar ja przekleństwo na codzień i tak każdy nosi se własne keólestwo żyć łatwo jest ciężko rzuć nałóg jak mowisz tak to posmakuj Go to po pierwsze zobaczysz zniknie lekkość niezależność tak daleko że juz nie wiem kiedy zgubiłem ją w historii zapisem zostawić zapisek lecz jak święte pisma prsez ludzi dobytek do tej pory tak naprawde nic rpzez ludzkość nie zdobyte gdzieś w przestrzeni tej bez końca ktoś zbudował piramide pewnie a może zabawką tych potęg niepojętych piękne miałem napisać refren lecz wole poezje to nowy gatunek na muzyce wiersze se doceń koncepcje to własne z dumy mi ego zaraz chyba pęknie tak pięknie się czuje gdy pisze bom wieszczem obrazić to na potęge wręcz standardem niezręczne gdy widze Tu przyszlość to ludzkie szczury w pędzie i sam też nim jestem ale dobra już otwieram oczy i kończe te brednie nic wartości przecież nie ma w tym EmcePence jak Pacman wciąż głodny chociaś już nie chce
You may also like

Leave a comment
See track description ↑
lord alukard hellsing moje ulubione anime zaraz obok full metal alchemist
х