smutny-poeta
noc zagłębie, smutek na twarzy, DD RY, nie powtarzaj się, pies pies, jest i będzie ez, samotności mi nie zazdrości, bo to nie istnieje, jak i depresja, to są tylko wymówki, wyjęte z waszych rynków, za królów się biorą, a mają dziury w kieszeniach, głowy lody z bygdoszcza uzależnione, nie nie to nie kradziony tekst, faktem jest to że dziś każdy jest słaby, brak pieniędzy?, owszem, zeden jeden mebel, MSNG, manipulacja systemu nas gaszi, i to nie ja to odkryłem, w końcu byłem i jestem ukryty, zryty na mózg, obolały na wysziłek, to nie ten jedyny człowiek, który zrobi różnice, prędzej weźmie dzielnicę, swą piękną cenę, Pierwsza chwała i odrazu mnie klaska, z nie legalu smakuje mi kaska, morda pokaleczona od paska, a serce rozjebane bo to była dobra laska, a tak pięknie kłamaja jak bajki kłamią dzieci, dzisiaj rzadko się wydarzy że brat się poświęci, pierdole idę po krawędzi, dziś mówią mi jesteś dziwny, choć nie jestem inny, robię im palcówkę, kręcę kręcę, tym kurwą cenę, bo to ja zarządzam rynkiem i interesem, może i źle ale nie jak jakiś pies, jebać dres, pressa przypalam, dostawa przepadła, i się ulała jak twoja stara, może i z rana jest źle, ale wstaję i pluję na tę życie, bo to jest tym co cię zabija w głowie, a mi to nie przeszkodzi, jak reszta gówna co mnie otacza, to nawet tarcza nie pomoże, zło jest w nas, a walczymy z innymi, zwykle bagno które robi ci z życia dno, wypieradalaj i nie wracaj, pece paja, siadaj kurwo mi na jaja, z chlebem może polubisz, jak moje zwrotki, bez sensu leci na mnie hejt, a ich życie jest nie lepsze, jak dreszcze to przychodzi, gdy pada deszcz, szeleszcz i po co ten stres?, one bit coin duży jak mój koń, wpycham wam go do ust, bo was nie lubię, wasza inteligencja nie przekracza chorego pacjenta, pewnie od ostatniego skręta, a pętla nadal ta sama, nie miło traktowana, olewana jak matka chudego rudego, a moje ego wartę jest wszystkie albumy śliwki, kozaka za czasów na łysego, jestem lubiany i kochany jak stary multi, choć się zmieniłem, nowa reputacja, jak i cena na stacjach, więcej warty bardziej wyzywany, choć nadal używany, to i tak nie doceniany, opcja 1 zrobić zmiany, zrobić coś co nie używa many, broken ewolucja, broken będzie wasza kontuzja,
You may also like

Leave a comment
noc zagłębie, smutek na twarzy, DD RY, nie powtarzaj się, pies pies, jest i będzie ez, samotności mi nie zazdrości, bo to nie istnieje, jak i depresja, to są tylko wymówki, wyjęte z waszych rynków, za królów się biorą, a mają dziury w kieszeniach, głowy lody z bygdoszcza uzależnione, nie nie to nie kradziony tekst, faktem jest to że dziś każdy jest słaby, brak pieniędzy?, owszem, zeden jeden mebel, MSNG, manipulacja systemu nas gaszi, i to nie ja to odkryłem, w końcu byłem i jestem ukryty, zryty na mózg, obolały na wysziłek, to nie ten jedyny człowiek, który zrobi różnice, prędzej weźmie dzielnicę, swą piękną cenę, Pierwsza chwała i odrazu mnie klaska, z nie legalu smakuje mi kaska, morda pokaleczona od paska, a serce rozjebane bo to była dobra laska, a tak pięknie kłamaja jak bajki kłamią dzieci, dzisiaj rzadko się wydarzy że brat się poświęci, pierdole idę po krawędzi, dziś mówią mi jesteś dziwny, choć nie jestem inny, robię im palcówkę, kręcę kręcę, tym kurwą cenę, bo to ja zarządzam rynkiem i interesem, może i źle ale nie jak jakiś pies, jebać dres, pressa przypalam, dostawa przepadła, i się ulała jak twoja stara, może i z rana jest źle, ale wstaję i pluję na tę życie, bo to jest tym co cię zabija w głowie, a mi to nie przeszkodzi, jak reszta gówna co mnie otacza, to nawet tarcza nie pomoże, zło jest w nas, a walczymy z innymi, zwykle bagno które robi ci z życia dno, wypieradalaj i nie wracaj, pece paja, siadaj kurwo mi na jaja, z chlebem może polubisz, jak moje zwrotki, bez sensu leci na mnie hejt, a ich życie jest nie lepsze, jak dreszcze to przychodzi, gdy pada deszcz, szeleszcz i po co ten stres?, one bit coin duży jak mój koń, wpycham wam go do ust, bo was nie lubię, wasza inteligencja nie przekracza chorego pacjenta, pewnie od ostatniego skręta, a pętla nadal ta sama, nie miło traktowana, olewana jak matka chudego rudego, a moje ego wartę jest wszystkie albumy śliwki, kozaka za czasów na łysego, jestem lubiany i kochany jak stary multi, choć się zmieniłem, nowa reputacja, jak i cena na stacjach, więcej warty bardziej wyzywany, choć nadal używany, to i tak nie doceniany, opcja 1 zrobić zmiany, zrobić coś co nie używa many, broken ewolucja, broken będzie wasza kontuzja,