śpiewając żegnam Feniksa (*)
Dzień dobry tepa kurwo dzis mam plan zmienić rap Wjezdzam na chatę z butla i dziurawe ci krtan Krew sika z twojej szyi jak jebany spryskiwacz Rozkurwiam po kolei mów mi kapitan hak Bo biorę cię za szczudly i Wieszam na ścianie gwoździem Bebram się w twoich jelitach pneumatycznym młotkiem Wchodzę jak rewolwer Wsadzam se dziś mnie ci w mordę Zmienie tobie ksywe z Feniks na kert cobein A twoja grupa beka bo odszedł idol więc lament A ja siedzę na kiblu faje palę i podciera kreta twój testament Dziś zadzwonię do Polsatu dam im opcje na zarobek Będę cisnal wam tu kurwy a dzieci dostaną worek monet Mogę cisnąć was codziennie bo w sumie nie myślę długo Zanim ty mi nagrasz diss to będę miał zmarszczki nad kulą Ale weź nie przejmuj się na pewno dam ci ją possac Zostawiam minute ciszy bo w sumie to by zjadło bez pisania do końca
You may also like

Leave a comment
See track description ↑
XDDD ROZJEBAŁO MNIE TO AŻ MI HUMOR POPRAWIŁEŚ JAPIERDOLE XD
xD
🙉🧠💥🤌