komediodramat
Zapraszam na wycieczke Idziemy schodami Widziałem każda ścieżkę Nosami i kablami Winda nie czynna Chyba że tyle masz w bani Piętro mius jeden, moi przyjaciele Marzenia, nadzieja i miłość Wszyscy pogrzebani Nienawiść, furia i złość Gdzie są pozostali? Gdzie jest moje ciepło? Serce jak ze stali Został sam chłód Znowu świat się wali Tylko zachód Wieczny mrok Ciemna każda noc Wygra kto ma moc Zjadłem zakazany owoc Teraz są skutki Głowa jak samolot Los mój krótki Jebnie jak samogon W muzeum nie ma takiej sztuki Wolaj już o pomoc Nie podniesie się sam Syzyf przy mnie to hajlajf Dwa znaczenia ma tu five Zjadają krążki jak pac man Szybsi niż Jacky chan Ostry świat, daj mi chrzan Długi pas, minivan Nie łączę ze światem Jakby Zerwało lan Wszędzie biało Wita Kuklux klan Śmiesznie bardzo Na stole prochy, chyba klaun Gdzie jest urna? Znika gram po gram Każdy Sam na sam Pukamy do tych samych bram Pokazujemy VIP Już diabeł otwiera nam Zakręcam kran Coś Ci leży to wal Najlepiej na głowę Zawsze jest jakiś plan Tyle niepowodzeń Bóg dwie dziury w nosie dał Opowiadali jak we śnie Dawno nikt tu nie spał Zawsze tu jest wcześnie Nigdy nie za późno na szał Przykrzy się każdemu Skuna z przyszłością pal Tak jest najlepiej Nie ma dobrych i złych kar Można mieć hajs albo fart Nie słowa pokażą ile jesteś wart Chcesz zacząć gre Musisz pokazać trochę kart Krupiera nie oszukasz Żaden z ciebie boss sigal Wejdź na szczyt z tym co masz Nie wszystko co zielone to jest hasz A wszystko co się świeci Do kieszeni i na chatę rush Kończy się ta ziemia Wie o tym Elon musk Świętości już nie ma Dla Boga koniec szans Nic się nie da zrobić Płoniemy jak palmall Nie chce cie już dobic Ale jeszcze kilka lat Wiem że chcesz już mete Czeska komedia Gdzie jest ten żart?
You may also like

Leave a comment
See track description ↑