freestyle style

0:00
0:00
freestyle style

Tyle czasu piszę, Mimo to w sercu jest pustka, Nie próbuj zaszkodzić mnie, Weź nie rób głupstwa, Bo serio podwórka Poznałem od podszewki Nie zakręconego kurka, Tu gdzie tracisz niebo błękit, Chmury nad miastem zasłoniły słońce. Ponad tym jestem że będzie dobrze. To nie mój pogrzeb to dopiero narodziny, Ciebie nie opluje bo szkoda mojej śliny, Jestem Teraz znowu tutaj jestem, Zapomniały kapiszony, Ale Ja nie zapominam, Patrz jak diabeł chwyta w szpony. Że ja im nie podam piony, Bo Po prostu w nich jest wbite, Ja nie w czepku urodzony, To moje carieculum vite! I te wszystkie wasze rady, Objawy po spalonych mostach,, Mówisz łeb nie od parady? Ile zdrady jest tych gościach? Nie rozejdzie się po kościach, Pamiętliwy jestem bardzo, Teraz znowu na górze, Nie pozwalam miasto zasnąć!

1 Comments

Leave a comment

Author
2 years ago

Tyle czasu piszę, Mimo to w sercu jest pustka, Nie próbuj zaszkodzić mnie, Weź nie rób głupstwa, Bo serio podwórka Poznałem od podszewki Nie zakręconego kurka, Tu gdzie tracisz niebo błękit, Chmury nad miastem zasłoniły słońce. Ponad tym jestem że będzie dobrze. To nie mój pogrzeb to dopiero narodziny, Ciebie nie opluje bo szkoda mojej śliny, Jestem Teraz znowu tutaj jestem, Zapomniały kapiszony, Ale Ja nie zapominam, Patrz jak diabeł chwyta w szpony. Że ja im nie podam piony, Bo Po prostu w nich jest wbite, Ja nie w czepku urodzony, To moje carieculum vite! I te wszystkie wasze rady, Objawy po spalonych mostach,, Mówisz łeb nie od parady? Ile zdrady jest tych gościach? Nie rozejdzie się po kościach, Pamiętliwy jestem bardzo, Teraz znowu na górze, Nie pozwalam miasto zasnąć!

User avatar
748
Total plays
64
Followers
112
Following

You may also like